Jeden gracz się wycofał jeszcze na samym początku. Kolejne dwie osoby spasowały wraz z kolejnymi turami licytacji. Wreszcie w grze pozostały już tylko trzy kobiety. Geraldine, Eden i Lorraine. Żadna z nich nie chciała się wycofać. Koniec końców, niestety, szczęście mogło dopisać tylko jednej.
- Mamy w puli 141 żetonów. W grze pozostały panie Geraldine, Eden i Lorraine. Proszę o okazanie kart. - krupier przeszedł do dzieła. Poprosił o karty i zaczął zapoznawać się z tym, co każda z kobiet miała na ręku. - Na samym początku dwie pary. Dwie dwójki i dwa króle. Do tego jedna dziewiątka. - zaczął od Geraldine, nie wyrażając przy tym niczego szczególnego. Następnie spojrzenie przeniósł na karty Eden. - Trzy damy i dwie dwójki. To nam daje fulla. Ma pani bardzo dużo szczęścia w kartach. - skomentował tę oczywistość. Tylko czy szczęście w kartach było rzeczywiście czymś dobrym? Należało się z tego cieszyć? Zdania były w tym temacie podzielone. A i łatwo było się w świecie hazardu po prostu zagubić. - Ostatnia z pań ma dwie pary. Są to dwie piątki i dwa króle. - tutaj dał sobie moment na zaczerpnięcie oddechu. Nie śpieszył się z podaniem ostatecznego werdyktu, choć akurat ten musiał być już wszystkim znany. Przecież każdy przy stole wiedział jak wyglądała hierarchia układów. Prawda? - Wygrywa pani Eden. 141 żetonów wędruje w pani ręce. Gratulacje. - kiwnął w kierunku kobiety głową. - Pani Lorraine zajmuje honorowe, drugie miejsce, natomiast Geraldine trzecie. Na ten moment musimy przerwać rozgrywkę. Zapraszam wszystkich do salonu, pani Delacour przygotowała dla wszystkich małą niespodziankę. Po przerwie będziemy mogli wrócić do gry. - poinformował, zbierając zarazem karty i starając się zaprowadzić przy stole względny porządek. Przygotować go na kolejne rundy pokera. Bo pewnym było, że w pokera jeszcze wszyscy zagrają. Tak samo jak i również w ruletkę. Po przerwie będą mogli tutaj wrócić i dalej dobrze się bawić. Tak jak krupier właśnie zapowiedział.
W międzyczasie każdy, kto zamówił alkohol, otrzymał go od kelnerki, która pojawiła się w pomieszczeniu. Zajęło jej to nieco dłuższą chwilę, ale niczego nie pomyliła, ani też nie pomieszała.
Do czwartku, godziny 15, macie czas żeby opuścić temat. Kolejka nie obowiązuje. Osobno dam znać, kiedy będzie można dołączyć do tematu zbiorowego.
Stan żetonów na aktualny moment:
Morpheus - 10
Anthony - 65
Geraldine - 25
Erik - 44
Eden - 381
Lorraine - 45