• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric

[07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric
The Healing Light
some superheroes
wear a white coat
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przystojny, wysoki (180 centymetrów wzrostu), trochę wychudzony uzdrowiciel o łagodnym usposobieniu. Nieśmiały, trochę za cichy, ale bardzo sympatyczny. Widać po nim od razu, że zdecydowanie za dużo czasu spędza w zaciszu swojej pracowni alchemicznej, ale pomimo kilku dziwactw wplecionych tu i ówdzie, wzbudza sympatię i szacunek. W pracy nosi szpitalny fartuch. Poza pracą również ubiera się w jasne kolory.

Cedric Lupin
#8
22.07.2024, 23:39  ✶  
Uśmiechnął się tylko lekko, chociaż reszta twarzy zdradzała, że wizja takiego wypadu nie przypadła mu zbytnio do gustu. Nie, żeby miał coś względem Heather, ale szczerze wątpił w to, czy odnalazłby się w takim gronie. Jasne, ostatnimi czasy nieco wyszedł ze swojej standardowej pozy odludka, ale przebywanie z ludźmi wciąż bywało wyzwaniem. Bo z całą sympatią względem narzeczonej brata, nie mógł przecież stwierdzić, że znali się jakoś wybitnie dobrze. Nie, żeby musieli. W końcu najważniejsze było to, co łączyło ją z Cameronem. Jeszcze do niedawna nie pomyślałby jednak, że będzie to narzeczeństwo. No, przynajmniej nie tak szybko. Na samą myśl, że niedługo mieliby brać ślub, czuł się odczuwalnie starzej. Cholera, kiedy ten chłopak tak bardzo dorósł?
— Nie chcę wchodzić w Twoje kompetencje lekarskie, ale jeśli mam odpoczywać to wypad na imprezę nie brzmi jak najlepszy pomysł — zagaił lekko, chociaż oczywiście sobie żartował. Bo przecież jego brat nie mógł mówić poważnie, prawda?
Mina mu jednak zrzedła, gdy nagle pojawił się temat Vior. Przez twarz mimowolnie przeszedł mu grymas bólu, ale szybko doszedł do siebie, o ile aktualny stan można określić jakąkolwiek normą. Nigdy nie lubił się nad sobą użalać. Zazwyczaj wychodził z założenia, że jego problemy raczej nie interesują innych ludzi. Zwłaszcza że przeważnie mierzył się z raczej trywialnymi wyzwaniami. Pracując w Mungu, spotkał naprawdę wielu chorych ludzi i wiedział, z czym mierzą się na co dzień. Zapewne większość z nich bez wahania zamieniłaby się z nim miejscami. Zawsze starał się robić dobrą minę do złej gry, ale tym razem szło mu zdecydowanie gorzej. Już od kilku dni próbował dojść do siebie po tym felernym wyjeździe, ale w głowie wciąż słyszał rozmowę, którą odbył z Vior. Próbował zrozumieć, do czego tam w ogóle doszło, ale po prostu nie miał pojęcia. Przynajmniej z początku. Gdy zastanowił się nad tym nieco mocniej, zrozumiał, że po prostu zbyt wiele od niej oczekiwał. Ciągle chciał się z nią spotykać, męcząc swoim towarzystwem. Nie dawał jej spokoju nawet na Lammas, gdzie z uparciem godnym osła przesiedział z nią cały dzień. Na końcu zaprosił ją nad to cholerne jezioro. Nie wiedział nawet kiedy, ale ewidentnie zaczął sobie wyobrażać, że między nimi może dojść do czegoś więcej. Teraz doskonale wiedział, jak bardzo było to niemożliwe. Szkoda tylko, że zdążył już wszystko zaprzepaścić.
Na szczęście powrót do pracy pomógł mu zapomnieć o tym wszystkim, nawet jeśli tylko na chwilę. Tutaj był po prostu doktorem Lupinem, który zajmował się pacjentami. Doskonale znał zakres swoich obowiązków i nie musiał się martwić, że coś zepsuje. Przynajmniej w tym jednym aspekcie życia radził sobie jakkolwiek dobrze.
— Na Twoim miejscu nie mówiłbym o tym tak głośno — odparł, nie mogąc się powstrzymać od lekkiego śmiechu. Jasne, profesjonalizm Florence go onieśmielał, ale Cameron miał z nią zdecydowanie inne przeżycia. Może warto byłoby się temu nieco lepiej przyjrzeć? — Jest surowa i wymagająca, ale spróbuj patrzeć na pozytywne aspekty tej sytuacji — nieco spoważniał, nie chcąc się skupić na plotkowaniu o znajomej z pracy. — W tej chwili jest może ciężko, ale dzięki jej podejściu uda ci się znacznie więcej nauczyć, a to z kolegi ułatwi ci dalszą naukę — dokończył z lekkim uśmiechem, mając nadzieję, że uda mu się przekonać Camerona do nieco większego optymizmu. To, że robił to akurat on, było nieco ironiczne, ale nie miał zamiaru przedkładać swoich problemów nad dobro innych, szczególnie rodziny. Wizja wesela brata była na tyle surrealistyczna i radosna, że na chwilę faktycznie zapomniał o Vior i tym cholernym Windermere. Zapewne wszystko do niego wróci, gdy tylko postawi stopę w swoim pokoju, ale do tego mieli jeszcze co najmniej kilka godzin.
— Gdyby chodziło o kasę na wakacje albo imprezę to dałbym ci co najwyżej kilka galeonów. Nie mam drugiego brata, którego mógłbym pomóc, także musisz się pogodzić ze swoim losem. Nie czuję się zmuszony. Po prostu chcę dla ciebie jak najlepiej. Chcę cię widzieć szczęśliwego — odparł łagodnie, stojąc mocno przy swoim stanowisku. Cedric był naprawdę skromnym człowiekiem i rzadko kiedy wydawał większe sumy pieniędzy. Wizja użycia ich w takim celu była naprawdę przyjemna.
— Nie muszę dawać wam pieniędzy teraz, ale daj znać, gdy ustalicie coś więcej. Jeśli zaś chodzi o rodziców... naprawdę myślisz, że mama zgodzi się na nie branie udziału w planowaniu tego wszystkiego? Któreś z jej dzieci w końcu bierze ślub — dodał jeszcze, doskonale zdając sobie sprawę z tego, że jej Cameron nie zdoła przegadać, niezależnie od tego, jak bardzo by się starał.
— Słyszałem o jej rodzicach, ale w sumie nigdy ich nie spotkałem. Jacy są? Bo zakładam, że ich spotkałeś? — rzucił, w głowie odnotowując z ulgą, że Cameron nie był na tyle szalony, żeby zakazywać Heather swojej pracy. Im więcej o niej słyszał, tym bardziej kojarzyła mu się z Brenną, a doskonale wiedział, że jej nie udałoby się przegadać nikomu.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (4235), Cedric Lupin (3303)




Wiadomości w tym wątku
[07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cameron Lupin - 13.03.2024, 21:48
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cedric Lupin - 15.04.2024, 21:13
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cameron Lupin - 21.04.2024, 20:27
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cedric Lupin - 01.06.2024, 20:45
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cameron Lupin - 07.06.2024, 21:41
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cedric Lupin - 30.06.2024, 18:50
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cameron Lupin - 16.07.2024, 00:24
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cedric Lupin - 22.07.2024, 23:39
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cameron Lupin - 29.07.2024, 21:05
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cedric Lupin - 02.09.2024, 21:21
RE: [07/08/1972] Idąc w ślady starszego brata || cameron & cedric - przez Cameron Lupin - 03.09.2024, 15:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa