Aryaman Birla
— Widzę specjalistę. Owszem. Akwamaryny fasetowane. Nie do końca mi pasują, kłócą się z kolorem oczu.
Propozycja, jaką wysunął Flitwick była iście złodziejska. Gremlin, którego stworzył w swojej głowie na potrzeby charakteru Aryamana, stwierdził, że pasująca dla tego typu kreatur. Sam Morpheus nie myślał o mieszańcach, charłakach czy innych mniejszościach Londyńskich czarodziejów; ostatnim razem robił to podczas sławnych marszów charłaków kilka lat wstecz. Aryamana zaś odgrywał w swojej głowie jako pełnokrwistego rasistę przez względy religijno-kulturowe.
— Niech stracę... — zaczął, ale zauważył, że goście odchodzą od stolików. — Ach, czas panu nie sprzyja. Nie jest mi tak spieszno, więc... Trzysta żetonów.
Celował wysoko, wiedząc, że to absolutnie nie przejdzie. Chciał jednak kupić sobie trochę czasu, aby wybadać, jakie intencje cenowe ma rzeczoznawca i na jaką stawkę się zgodzi.
Sukces!