24.07.2024, 15:08 ✶
Świeczki i kadzidła Rodziny Mulciber
Knuty do knutów, sykle do sykli, galeony do galeonów. Charlie układał wszystko po kolei na trzech kupkach, by łatwiej było mu przeliczyć za chwilę. Zajęcie rąk dobrze na niego wpływało.
- Tak, przerwy na kawę też są w porządku. - Zgodził się z ojcem, zerkając na niego przez ramię. - Albo herbatę, w końcu to Anglia. Wiesz, tato, że ostatnio skrzat zrobił mi herbatę i dolał do niej mleka? - Uśmiechnął się na samo wspomnienie. - I nawet nie była taka zła!
Charlie dotąd nieczęsto pijał herbatę w ogóle, gdy w szkole i w Norwegii zwykła czarna nie była aż tak popularna. Napary z owoców były przecież czymś zupełnie innym, a i do nich mleko nie pasowało.
Westchnął lekko. Mógł spodziewać się, że z rzeźbiarzem nie będzie łatwo.
- Chciałbym zrobić coś swojego, na boku, tato. O różnych kształtach, ale sam nie potrafię wyrzeźbić czegoś takiego dość dobrze. Szukam osoby, która mogłaby zrobić to dla mnie. - Wyjaśnił pokrótce. - A jak zarobię, to zacznę się tym zajmować po godzinach. Albo najpierw pożyczę od Leonarda, na start.
Knuty do knutów, sykle do sykli, galeony do galeonów. Charlie układał wszystko po kolei na trzech kupkach, by łatwiej było mu przeliczyć za chwilę. Zajęcie rąk dobrze na niego wpływało.
- Tak, przerwy na kawę też są w porządku. - Zgodził się z ojcem, zerkając na niego przez ramię. - Albo herbatę, w końcu to Anglia. Wiesz, tato, że ostatnio skrzat zrobił mi herbatę i dolał do niej mleka? - Uśmiechnął się na samo wspomnienie. - I nawet nie była taka zła!
Charlie dotąd nieczęsto pijał herbatę w ogóle, gdy w szkole i w Norwegii zwykła czarna nie była aż tak popularna. Napary z owoców były przecież czymś zupełnie innym, a i do nich mleko nie pasowało.
Westchnął lekko. Mógł spodziewać się, że z rzeźbiarzem nie będzie łatwo.
- Chciałbym zrobić coś swojego, na boku, tato. O różnych kształtach, ale sam nie potrafię wyrzeźbić czegoś takiego dość dobrze. Szukam osoby, która mogłaby zrobić to dla mnie. - Wyjaśnił pokrótce. - A jak zarobię, to zacznę się tym zajmować po godzinach. Albo najpierw pożyczę od Leonarda, na start.