24.07.2024, 22:49 ✶
Generalnie jakaś prawda w tych słowach była. Zawsze istniało ryzyko spadnięcia. Maxowi się o dziwo takie nie zdążyło. Chociaż nie raz i nie dwa zachybotał się na nich niebezpiecznie. Z resztą szkoła na pewno brała na to poprawkę i musiały być jakieś barierki, chłopak jednak wolał się nie dowiadywać ani nie sprawdzać. Więc jeśli o ten punkt chodzi, mieli takie samo zdanie. Wątpię by szkoła na to pozwoliła.. W końcu są odpowiedzialni za uczniów, więc na pewno jest jakaś ochrona.[/b] - Stwierdziła na spokojnie. Tak jakby to byłą oczywista oczywistość. Chociaż jak przy wielu innych rzeczach, mógłby się zdziwić prawdą.
Jako, że chłopak nie chciał mu odpowiedzieć, poczuł się nieco dziwnie ale w zasadzie nie naciskał. Nie widział takiej potrzeby. Jedynie brew mu zawędrowała do góry. Dalej jednak miał pytające spojrzenie. Nie miał pojęcia jakie myśli tam siedzą w głowie Neila. Więc też oderwał wzrok po chwili, nie chciał wyjść na źle wychowanego czy coś. Jego spojrzenie przeniosło się do góry. Niebo zaczynało wyglądać naprawdę ładnie, zwłaszcza księżyc, który akurat pojawił się zza chmur. Gdzieniegdzie też zaczynały się pojawiać gwiazdy. Nie spodziewał się, że tutaj niebo będzie tak czyste, że można je na spokojnie podziwiać. Z ciszy wyrwał go głos Francuza.
- Też się nie znam, to raczej nie moja bajka.. - Wyjaśnił na spokojnie. Jakoś nigdy ten aspekt nie zaprzątał mu głowy, Wróżbiarstwo też niespecjalnie interesowało. - Szczerze to nie wiem co myśleć.. Mam nadzieję, że nie. Wolę myśleć, że sam decyduję o swoim życiu a nie jakieś obiekty sferyczne. - Cicho westchnął przenosząc wzrok na chłopaka po czym odezwał się po raz kolejny. - Baran.. A Ty? - W zasadzie, zapytał by też się coś o koledze dowiedzieć. Czy znajomość jego znaku zodiaku naprawdę dała by Neilowi wiedzę czy się dogadają? Czy to nie powinno wyjść poprzez metodę prób i błędów? Tak przynajmniej zrobił by Max. Raczej z góry takimi rzeczami się nie przejmował. Spojrzał w górę zamyślając się. Światło księżyca padło na jego pokryte piegami poliki, dodając uroku. - Lubisz Wróżbiarstwo ? - Spytał od tak, bez ostrzeżenia i większego namyślunku.
Jako, że chłopak nie chciał mu odpowiedzieć, poczuł się nieco dziwnie ale w zasadzie nie naciskał. Nie widział takiej potrzeby. Jedynie brew mu zawędrowała do góry. Dalej jednak miał pytające spojrzenie. Nie miał pojęcia jakie myśli tam siedzą w głowie Neila. Więc też oderwał wzrok po chwili, nie chciał wyjść na źle wychowanego czy coś. Jego spojrzenie przeniosło się do góry. Niebo zaczynało wyglądać naprawdę ładnie, zwłaszcza księżyc, który akurat pojawił się zza chmur. Gdzieniegdzie też zaczynały się pojawiać gwiazdy. Nie spodziewał się, że tutaj niebo będzie tak czyste, że można je na spokojnie podziwiać. Z ciszy wyrwał go głos Francuza.
- Też się nie znam, to raczej nie moja bajka.. - Wyjaśnił na spokojnie. Jakoś nigdy ten aspekt nie zaprzątał mu głowy, Wróżbiarstwo też niespecjalnie interesowało. - Szczerze to nie wiem co myśleć.. Mam nadzieję, że nie. Wolę myśleć, że sam decyduję o swoim życiu a nie jakieś obiekty sferyczne. - Cicho westchnął przenosząc wzrok na chłopaka po czym odezwał się po raz kolejny. - Baran.. A Ty? - W zasadzie, zapytał by też się coś o koledze dowiedzieć. Czy znajomość jego znaku zodiaku naprawdę dała by Neilowi wiedzę czy się dogadają? Czy to nie powinno wyjść poprzez metodę prób i błędów? Tak przynajmniej zrobił by Max. Raczej z góry takimi rzeczami się nie przejmował. Spojrzał w górę zamyślając się. Światło księżyca padło na jego pokryte piegami poliki, dodając uroku. - Lubisz Wróżbiarstwo ? - Spytał od tak, bez ostrzeżenia i większego namyślunku.