25.07.2024, 02:28 ✶
Krupier wykładał karty, pokazując co też każdy miał u siebie na ręku do tej pory, a w tym czasie Bulstrode dopijał swoją ognistą, żeby w końcu odstawić pustą szklankę na stół. Wygrał raz, ale wieczór się jeszcze nie skończył. Ważne, że Prewettowi też się poszczęściło, Viorica pewnie jeszcze sobie odbije, a Mulciber mógł sobie w dupę wsadzić te żetony, na zdrowie mu. Kiedy Ned zaczął zbierać karty z powrotem do talii, Atreus podniósł się ze swojego miejsca, uznając za imprezę przy stoliku za skończoną. Może zobaczą się potem, za godzinę. A może zdecydują się w sumie na ruletkę?
- Lepiej on niż ktokolwiek inny - rzucił i to z taką miną i takim tonem, jakby w ogóle już wyrzucił z pamięci czepialstwo i dzielenie wygranej z Alexandrem. Cóż, był tutaj żeby się bawić, więc robił wszystko żeby pozbyć się tego szczura z głowy. Poklepał jeszcze Basiliusa po ramieniu, bo ładnie mu poszło, a potem zaraz za Zamfir odszedł od stolika.
- Lepiej on niż ktokolwiek inny - rzucił i to z taką miną i takim tonem, jakby w ogóle już wyrzucił z pamięci czepialstwo i dzielenie wygranej z Alexandrem. Cóż, był tutaj żeby się bawić, więc robił wszystko żeby pozbyć się tego szczura z głowy. Poklepał jeszcze Basiliusa po ramieniu, bo ładnie mu poszło, a potem zaraz za Zamfir odszedł od stolika.
Postać opuszcza sesję