25.07.2024, 20:55 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.07.2024, 20:56 przez Neil Enfer.)
Czy wszystko musiało mieć cel? Może i był on, ale zmienił się bardzo szybko kiedy na wierzch wyszły nowe fakty.
Pstryknął palcami na jego niewiarę.
- Mimo wszystko lepiej nie zapeszać. - z resztą znak zodiaku, na co to komu? Po co komu urodziny? Do tego o czymś gadać musiał. Znalazł w końcu nowego znajomego w labiryncie, odmówił wyprowadzenia go, zabrał go jeszcze głębiej, to czuł się odpowiedzialny za zajęcie mu czasu, nawet jeśli milczałby całą godzinę gdyby tu był sam.
Kiwnął głową.
- Tak, od jakiegoś czasu mam. Trudno mi się zasypia, dobrze, że na lekcjach mogę sobie sam sporządzać mieszanki, które mi trochę pomagają. - tak, to była wielka zaleta "kumplowania się" z niektórymi nauczycielami.
Uniósł brew na jego wyznanie. Czyli... Nie interesuje go wróżbiarstwo? Ale tak mocno, że go nie uznaje? To było trochę oburzające. Szybko jednak wyszły nowe fakty i ciekawostki.
- Trudno powiedzieć. Jestem trochę magicznym beztalenciem, więc tu nie chodzi o to co lubię, a co jestem w stanie zrobić. - niektórych rzeczy się nie przeskoczy nawet jakby chciał. - Ale lubię konie i koniowate. Nasze pegazy są piękne, ale testrale brzmią równie ciekawie, więc wiesz... Jak chcesz mi o nich coś opowiedzieć, to mów śmiało, bo ja nawet nie do końca wiem o co mogę zapytać. Są parzysto kopytne? Czemu niektórzy je widzą czemu to tak działa. Mogę mieć jakiegoś przy domu? - rzucił kilkoma przykładowymi pytaniami, marszcząc brwi, unosząc je, widocznie się zastanawiając.
Pstryknął palcami na jego niewiarę.
- Mimo wszystko lepiej nie zapeszać. - z resztą znak zodiaku, na co to komu? Po co komu urodziny? Do tego o czymś gadać musiał. Znalazł w końcu nowego znajomego w labiryncie, odmówił wyprowadzenia go, zabrał go jeszcze głębiej, to czuł się odpowiedzialny za zajęcie mu czasu, nawet jeśli milczałby całą godzinę gdyby tu był sam.
Kiwnął głową.
- Tak, od jakiegoś czasu mam. Trudno mi się zasypia, dobrze, że na lekcjach mogę sobie sam sporządzać mieszanki, które mi trochę pomagają. - tak, to była wielka zaleta "kumplowania się" z niektórymi nauczycielami.
Uniósł brew na jego wyznanie. Czyli... Nie interesuje go wróżbiarstwo? Ale tak mocno, że go nie uznaje? To było trochę oburzające. Szybko jednak wyszły nowe fakty i ciekawostki.
- Trudno powiedzieć. Jestem trochę magicznym beztalenciem, więc tu nie chodzi o to co lubię, a co jestem w stanie zrobić. - niektórych rzeczy się nie przeskoczy nawet jakby chciał. - Ale lubię konie i koniowate. Nasze pegazy są piękne, ale testrale brzmią równie ciekawie, więc wiesz... Jak chcesz mi o nich coś opowiedzieć, to mów śmiało, bo ja nawet nie do końca wiem o co mogę zapytać. Są parzysto kopytne? Czemu niektórzy je widzą czemu to tak działa. Mogę mieć jakiegoś przy domu? - rzucił kilkoma przykładowymi pytaniami, marszcząc brwi, unosząc je, widocznie się zastanawiając.