26.07.2024, 12:28 ✶
Mulciber Moonshine -> Stoisko Kowenu
Przechylił lekko głowę na bok widząc jej zdziwienie. Czy ją tym obraził? Skutki uboczne czasem wydawały mu się podstawą magii. Czary czarami, ale zawsze coś może pójść nie tak, szczególnie na takich wydarzeniach jak to, gdzie raczej każdy może przyjść i dać pokaz swoim towarom. Kto wie czy na pewno ma wszystkie zaświadczenia, czy wszystko jest prawdziwe, a nie jakieś lewe. Nie mówił, że tutaj było jakieś oszustwo, ale po prostu ostrożność była czymś, co się ceni.
Zaśmiał się krótko pod nosem kiedy wyjawiła jeden znany jej skutek uboczny. No tak, kac, to paskudny skutek uboczny, a przecież w świecie magii ludzie powinni wymyślić bezkacowy napój prawda? Może taki istnieje, ale on o tym nie wiedział, jak o całej masie innych rzeczy.
W końcu porzucił na sekundę wątpliwości i upił alkoholu z kieliszka, zaraz marszcząc brwi. Było smaczne, ale jednak mocne, nie był pewien czy taki piekący smak był w jego guście. Szczęśliwie przyszli kolejni klienci i Neil mógł bez wyrażania swojej opinii odstawić cichutko kieliszek i ulotnić się. Nie chciał mówić, że mu nie smakowało, ale też nie mógł powiedzieć, że chciałby to pić każdego dnia do końca swojego życia. Ucieczka była łatwiejsza.
Najpierw alkohol później bóg, tak poprowadził go los. Stoisko kowenu wyrosło przed nim całkowicie z zaskoczenia, a ciekawość połączona ze zmęczeniem sprawiły, że w sumie czemu miałby nie posłuchać jakiejś manipulacji i kłamstewek. Niby czarodzieje wierzą w religię, ale kto wie czy to nie jest kłamstwo. Z drugiej strony są testrale i gadające zwierzęta, dlaczego bóg miałby więc nie istnieć. Chociaż! Właśnie, magią można zrobić wszystko również bardzo skutecznie udawać bóstwo. Hm. Sam sobie w głowie namieszał, a już myślał, że się przekonał do tej religii.
Nachylił się nad jednym z obrazków, zastanowił się, pomyślał i przerzucił spojrzenie na sprzedawcę.
- Ona naprawdę tak wygląda? - zagadnął do niego. Może leciał sobie w kulki, może nie. Prawda taka, że religia go mało interesowała i chociaż była wszędzie to nie przykładał do niej większej wagi.