26.07.2024, 13:38 ✶
Chateau des Dragons
Tahira trochę odetchnęła z ulgą, gdy Anthony się oddalił, bo wtedy mogła mieć swobodnie zblazowaną minę, a nie udawać, że to wybitnie interesujące zadanie jest jej życiową pasją i spełnieniem marzeń. Jak dotąd też nikt nie podszedł z kotkami, ludzie przestali uciekać jak kurczaki z pourywanymi głowami, wszystko toczyło się przyjemnym niespiesznym rytmem.
Prośbę wysokiego przystojniaka zrezlizowała od razu, nalewając mu do kieliszka, który ledwie co został pozostawiony przez poprzednich degustujących "z wysokiej półki". Shafiq (szef) zdawał się nie zwracać na nią uwagi, więc mogła obsłużyć Shafiqa (klienta) jak jej się tylko podobało. Szczególnie że wino zdecydowanie traciło, gdy lądowało w papierowym kubku i nie można było zobaczyć tego o co w nim chodziło - mieniącego się różowego koloru, który jak najbardziej miał oddać łuskę opalookiego smoka.
– I jak... myślisz, że to ten sssam kolor? – zagadała po angielsku, choć jej akcent silnie wskazywał na południowe korzenie. Jej akcent smakował pustynią. Bystre oczy spalonej ziemi utkwione były w blondynie, który próbował wina takiego, jakie miało być - słodkiego, lekko musującego, odpowiadającego naprawdę niskim gustom. Dobrej na lato oranżadki. Tyle dobrego, że wzmocnione pieczęciami beczki pilnowały temperatury i trunek był przyjemnie chłodny, łaskoczący w podniebienie.
– Hmm...– zmarszczyła nos, rozmyślając – Robisz może w ssstarociach? Wydaje mi się, że kojarzę twarz. – Nie był zbyt rozmowny, ale takich lubiła najbardziej. Poruszyła się giętko, zmieniając ułożenie ciała, którego kręgosłup zdawał się bardziej elastyczny niż u zwykłej angielskiej dziewczyny. Co nią powodowało? Zabicie nudy? Wyzwanie? A może kolejna szansa sprawdzenia, czy mimo odstręczającej natury klątwy z którą musiała żyć jakkolwiek jeszcze ciałem i rozdwojonym językiem miała szansę cokolwiek ugrać.
Opis Tahiry
Postać prowadzi: Millie Moody
Postać prowadzi: Millie Moody