• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[8 kwietnia 1972] Drewniane molo

[8 kwietnia 1972] Drewniane molo
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Brązowowłosy i niebieskooki mężczyzna, wyróżniający się z tłumu przede wszystkim za sprawą swojego wzrostu. Niewielka domieszka krwi olbrzymów sprawiła, że osiągnął nieco ponad 2 metry wzrostu. Łatwo z niego czytać, w przypadku Theona emocje praktycznie zawsze są wypisane na twarzy. Nie stara się z nimi kryć. Często można go spotkać z papierosem w ręku bądź wyczuć specyficzny zapach, niekiedy lekko dominujący nad pozostałymi.

Theon Travers
#1
10.01.2023, 19:05  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.04.2023, 15:09 przez Morgana le Fay.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Geraldine Yaxley - Piszę, więc jestem

8 kwietnia 1972 - Drewniane Molo
Theon & Geraldine


Miesiące mijały jeden za drugim. Więź łącząca bliźniaki słabła. Spotykali się coraz mniej, oddalali od siebie coraz bardziej. Odkąd w listopadzie 1970 roku zajęli miejsce po przeciwnych stronach barykady, wszystko zaczęło się zmieniać. Początkowo zmiany te były słabo widoczne, ostatnimi czasy stały się jednak aż nadto wyraźne. Ostara, na której Theon nie zjawił się pomimo złożonej wcześniej obietnicy, potraktowana mogła być jako punkt krytyczny. Inne sprawy okazały się ważniejsze od osoby, która powinna zajmować w jego życiu istotne miejsce.

Możliwe, że wystawienie siostry przyszło mu wówczas łatwiej niż powinno.

Nie bez powodu zjawił się tego dnia przy molo, przy którym bawili się jako dzieci. Mimo tego wszystkiego, musiał kolejny raz porozmawiać z Geraldine. Spróbować przemówić jej do rozumu. Ostrzec. Dzień wcześniej przesłał jej krótką wiadomość przy pomocy swojego Płomyka. Zwykłą prośbę o spotkanie. Pomimo braku odpowiedzi, liczył że dziewczyna pojawi się na miejscu. Ponoć nadzieja umiera ostatnia.

Ubrany w jasne jeansy, sweter, mając narzuconą na siebie skórzaną kurtkę, pozwolił sobie usiąść na drewnianym, nie prezentującym się najlepiej, molo. Wyciągnął z kieszeni paczkę fajek oraz zapalniczkę. Przy pomocy papierosa zamierzał sobie umilić czekanie na siostrę. To właśnie z nim w ręku, Geraldine ujrzałaby Theona po dotarciu na miejsce, gdyby nie zdarzenie, którego żadne z nich spodziewać się nie mogło.

Tym co odwróciło jego uwagę, był niezwykle piękny głos, zakłócający spokój zazwyczaj panujący nad jeziorem Llyn Dinas. Cudowny wokal, od którego nie można było odwrócić uwagi. Zamiast zapalić wyciągniętego papierosa, Theon upuścił zapalniczkę na drewniane deski, podnosząc się z dopiero co zajętego miejsca. W ślad za nią poleciała paczka fajek, która miała znacznie mniej szczęścia, z powodu brakującej deski lądując we wciąż zimnej o tej porze roku wodzie. Nie zwrócił na to uwagi. Nawet tego nie zauważył, ruszając na poszukiwania właścicielki głosu.

Dojrzał ją niewiele dalej. Po pokonaniu zaledwie kilku metrów, po przedarciu się przez tutejsze zarośla. Zanurzona w wodzie, blond włosa, smukła... ideał o iście anielskich rysach twarzy. Nie sposób było oderwać od niej wzroku. Pogrążał się w tym wszystkim coraz bardziej i bardziej, poddając się jej niewątpliwemu urokowi.

- Chodź do mnie - posłuchał, kiedy odwróciła się w jego stronę, przywołując do siebie gestem. Nie była speszona. Nie była zawstydzona. Ani też zdenerwowana tym, iż ją podglądał. Z uśmiechem na twarzy zachęcała, żeby do niej dołączyć. Obiecując wszystko, nie mając w planach ofiarować niczego. Chociaż w innych okolicznościach byłby w stanie ją zidentyfikować, teraz się temu wszystkiemu poddał. Zrobił krok jeden, drugi. Z każdym kolejnym jego ubranie coraz bardziej nasiąkało wodą. Organizm coraz bardziej odczuwał chłód, co w ogóle nie docierało do świadomości mężczyzny. Pozostawał odcięty od przesyłanych bodźców.

Ujął ją za wyciągniętą do niego rękę. Słuchał czarującego głosu. Składanych obietnic. Reagował na każdy jej dotyk. Odpowiadał tym samym. Nie dostrzegał w tym wszystkim niczego dziwnego. Podejrzanego. Pozwolił się objąć ramionami, dał się opleść jej ciału. Na pocałunki odpowiadał tym samym. Jednocześnie zanurzał się coraz głębiej w mętnej wodzie, gotów znaleźć się nawet i pod nią, dla kilku chwil ulotnej przyjemności.

Nawet nie zauważył, kiedy zamiast po pas, woda zaczęła z wolna sięgać do łokcia.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (2224), Theon Travers (2803)




Wiadomości w tym wątku
[8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 10.01.2023, 19:05
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 11.01.2023, 10:37
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 15.01.2023, 20:06
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.01.2023, 13:22
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 22.01.2023, 00:39
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.01.2023, 13:32
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 22.01.2023, 17:46
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 23.01.2023, 13:15
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 29.01.2023, 20:37
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.02.2023, 15:34
RE: [8 kwietnia 1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 07.02.2023, 21:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa