29.07.2024, 10:49 ✶
Stanowisko kowenu
Oh… No tak, powinien się tego spodziewać i spodziewał się, ale jakaś część jego chciała bardzo, żeby to był pewniaczek. Zaraz, ale to przecież magia i do tego dział religii, to było oczywiste, że skoro sama magia jest nieprzewidywalna, to co dopiero religia w jaką wierzą. Właśnie dlatego nie ufał bóstwom, bo jak zaufać komuś, kto nawet nie pokaże swojej prawdziwej twarzy. Po czym idzie i ufa przypadkowym ludziom na ulicy. Ehh, dualizm człowieka był szalenie głupi.
Usłyszał to ciche westchnięcie. Pewnie biedak słyszał to pytanie milion razy w swoim życiu. Nie chciał być tym irytującym klientem, ale patrząc po swojej pracy wiedział, że czasem każdy jest irytujący nieważna jak oryginalny czy miły by nie był. Do tego dzisiaj na festynie było tyle ludzi i tyle się działo, że każdy może mieć po uszy innych.
Słuchał odpowiedzi i myślał i łączył wątki. Czyli to co widzi jest półprawdą? Niby ona tak wygląda, ale tak wyglądają jej uszy w tym mieście i tak wyglądają jej włosy w tym regionie, jej lewe oko wygląda tak, na północy, a jej prawe tak wygląda na zachodzie. Huh… Misz masz.
- Tak czy inaczej jesteście pewni, że to kobieta? - popatrzył na niego. Męskich bogów mają aż nadmiar, ale jakie ciekawe by było gdyby bóstwo odpowiadające za naturę, ewolucję, historię i wszechświat umiało przyjmować każdą formę. Może umiało, ale pokazywało tylko kobiecą, bo była mniej zagrażająca i łatwiej było jej zaufać?