• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[12.08.72] Bo zupa była za czosnkowa | Isaac i Thomas

[12.08.72] Bo zupa była za czosnkowa | Isaac i Thomas
Pies policyjny
Live fast,
pet dogs
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Tomasz przede wszystkim jest wysoki, nawet bardzo. Ma 192 centymetry wzrostu więc nietrudno go zauważyć w tłumie. Nie mówiąc już o tym, że prawie zawsze oślepia uśmiechem. Jego włosy przyjmują barwę bardzo ciemnego blondu, jego oczy są niebieskie, na twarzy często widnieje zarost - uważa, że tak wygląda przystojniej. Jest dość dobrze zbudowany. Zwykle ubiera się w stonowane kolory, jeansom często towarzyszy sweter lub koszulka z kołnierzykiem, rzadko sięga po koszule, które według niego są strasznie niewygodne. Podczas słonecznych dni towarzyszą mu jego ulubione okulary przeciwsłoneczne, w te chłodniejsze ukochana skórzana kurtka z brązowej skóry. Można czasem wyczuć od niego dym papierosowy, znacznie częściej jednak przesiąka zapachem kawy oraz swojej wody kolońskiej o nucie lawendy i cedru.

Thomas Hardwick
#1
29.07.2024, 18:32  ✶  
12.08.1972
Bar na Pokątnej

Propozycja Isaaca by spotkać się i pogadać była całkiem miła, patrząc, że do niedawna Thomas nawet nie wiedział, że dawny przyjaciel wrócił do kraju. Dużo wydarzyło się na przestrzeni lat i pewnie nie łatwo mogli to nadrobić, warto było spróbować. Szczególnie, że Hardwick miał naprawdę dużo miłych wspomnień z okresów szkolnych i Bagshot brał udział w większości z nich.
Stanowili niegdyś naprawdę zgraną grupę i choć dorosłe życie niektórych z nich od nich oddzieliło, tak miło było ponownie po prostu pogadać. Usłyszeć jak minęły te ostatnie lata i co się wydarzyło.
Spotkali się zaraz po pracy, wspólnie mogąc wyruszyć spod Departamentu do jednej z mniejszych knajpek na Pokątnej.
Zdążyli zamówić po kuflu piwa i całkiem dobrym gulaszu, który Thomas polecił, odwiedzając te miejsce nie pierwszy raz. Szczególnie za czasów, gdy jeszcze mieszkał sam, przed tym całym atakiem na jego życie i tak dalej. Teraz jedzenie w Warowni zdecydowanie wystarczało, szczególnie, że było pyszne, lubił jednak odwiedzić stare śmieci.
Szczególnie z towarzystwem.
- Tooo, ile tak w sumie krajów odwiedziłeś? Bo na razie wspomniałeś dwa. Kurcze, miło tak musiało być podróżować i zobaczyć te wszystkie miejsca, które mi na razie zdarzyło się widzieć głównie w albumach. - Zaśmiał się, zazdroszcząc trochę koledze, a jednocześnie potrafiąc się cieszyć jego przeżyciami.
Sam chętnie znalazłby się na jego miejscu, choć na chwilę, musiałby jednak porzucić przyjaciół, swoją całkiem lubianą przez siebie pracę i walkę ze zwolennikami Czarnego Pana. A na żadną z tych rzeczy nie chciał sobie pozwolić.
Zbyt bardzo czuł, że był tu potrzebny. Z różnych powodów, jak się miało okazać.
- Co to ma być do kurwy? - Usłyszał oburzony głos, a potem chyba histeryczny śmiech od strony baru. Uniósł wysoko brwi, patrząc na Isaaca, a potem spojrzał w stronę zdenerwowanego gościa, zastanawiając się, czy dojdzie do momentu, gdy będzie musiał interweniować, czy jednak unikną większej rozróby.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Isaac Bagshot (362), Thomas Hardwick (309)




Wiadomości w tym wątku
[12.08.72] Bo zupa była za czosnkowa | Isaac i Thomas - przez Thomas Hardwick - 29.07.2024, 18:32
RE: [12.08.72] Bo zupa była za czosnkowa | Isaac i Thomas - przez Isaac Bagshot - 11.10.2024, 13:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa