• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal

[5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal
Evil Queen
Kill them with success and bury them with a smile
wiek
sława
V
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Niewymowna
Ma jasne włosy, jasne oczy i 177 centymetrów wzrostu. Chętnie chodzi w butach na obcasach, mimo wysokiego wzrostu. Potrafi uśmiechać się bardzo pięknie i ciepło, ale zwykle uśmiech ten jest absolutnie fałszywy.

Charlotte Kelly
#15
30.07.2024, 08:00  ✶  
- Jakby kiedykolwiek obchodzili cię postronni... - westchnęła Charlotte, przewracając przy tym oczyma . I w jej tonie nie było choćby śladu potępienia, bo i jej nie obchodzili postronni - nawet bardziej niż jego, bo Shafiq dbał o swoją opinię. Była oportunistką i jego też uważała za oportunistę, kierującego się w życiu własną korzyścią i chęcią pomagania ludziom, których lubił, obojętnie jacy by to byli ludzie, czym zajmowali się "po godzinach" i jakie mieli poglądy. I Charlotte nawet to w nim lubiła. To Jonathan z ich czwórki był idealistą i bohaterem, a Morpheus miał trochę tych przeklętych genów, przez które mieszał się w różne sprawy, bo uznawał, że tak trzeba.
Jeśli szło o Charlotte, szklarnia Blacków mogła spłonąć, podobnie jak cały ogród. I niewiele ją obchodziło, że ktoś mógłby się poparzyć.
Stała tutaj dalej, z różdżką w ręku, bo nie chciała, żeby spłonęły te trzy osoby obok. Ze wszystkich gości zgromadzonych w tej posiadłości tylko ich byłoby Charlotte faktycznie żal.
- Tak, wyjdziemy, a to coś cię zadusi, a my westchnienie, że szkoda, oczywiście,  bo tak to działa - stwierdziła z niezadowoleniem, nie ruszając się ani o centymetr, gdy Anthony wygasił ogień, a Jonathan wparował do środka. Za kimś innym to właśnie tak by westchnęła, ale za nim płakałby Jessie.
Odwróciła głowę na moment, słysząc echa czyjejeś rozmowy: nie żeby nie poradzili sobie w razie złapania, Charlotte wybuchłaby płaczem i zaczęła opowiadać, zgodnie z prawdą zresztą, że Blackowie wyhodowali tutaj mordercze rośliny, które próbowały ją zabić, i ojej, jej dzielni przyjaciele uratowali ją i je pewnie też, czy one wiedziały, jak tu groźnie, niech tylko spojrzą na resztki tych pnączy. Ale nie chciało się jej już bawić w takie występy, mgła Morpheusa więc była doskonałym pomysłem.
- Och, Blackowie nie będą zadowoleni - stwierdziła z pewną satysfakcją, gdy cofnęła się o krok, po upewnieniu, że nic nikogo nie zeżre i omal nie wpadła na jeden z różanych krzaków. Sięgnęła ku uschniętemu kwiatowi, a zbrązowiałe płatki posypały się pod jej dotykiem. Dlaczego ją to cieszyło? Bo zawsze czyści Blackowie patrzyli na nią krzywo, co było zupełnie oczywiste. Ale przez to i ona patrzyła na nich krzywo, co też było oczywiste. Przyszła tutaj nie po to, by życzyć szczęścia młodej parze, a pokazać się w absolutnie wspaniałej, czarnej sukni i podenerwować kilka osób, głównie swoją matkę. I jedyne czego żałowała, to że zanim zaczęło ją teleportować po całej posiadłości, nie zdążyła więcej wypić. Czuła się wręcz oburzająco trzeźwa. - No cóż, to było bardzo ciekawe wesele. Blackowie zapraszający cyrkowców, to bardzo niespodziewana atrakcja. Do tego bójka na parkiecie, kapibary pod nogami gości, ciekawe skąd się wzięły, młoda Malfoyówna przyprowadziła sobie z Nokturnu Mckinnonównę, kto wie czy nie prosto z Kościanego Zamtuzu. Postępowo tutaj, a Jessie dopiero co zastanawiał się, czy w naszym świecie też będą kiedyś parady równości... hm, może to one dodały czegoś do tych drinków, wzorem wujka? - zastanowiła się na głos, przypominając sobie jak to pan Mckinnon poił ludzi amortencją. Tak, Charlotte łatwo ulegała stereotypom. Tak, była okropną osobą. I czasem hipokrytką. - I jestem prawie pewna, że Eden Lestrange nie przyszła ze swoim mężem. Kiedyś nie wypadało rak obnosić się z romansami... Do tego mordercze kwiatki, ciekawe, co przegapiłam? Macie ochotę wracać na salę czy może pójdziemy napić się gdzieś indziej? Jestem skandalicznie trzeźwa. Ale przynajmniej mam olejek - oświadczyła i zamachała tym bardzo drogim, francuskim olejkiem, którego nie puściła przez całe starcie z kwiatami.
A potem odwróciła się, gotowa odejść. W zależności od decyzji teleportując się do własnego mieszkania albo z nimi. W wersję, że zechcą wrócić, nie do końca dowierzała - Morpheus nie wydawał się bawić najlepiej na świecie, co pewnie miało dużo wspólnego z wróżbitą, i zdawał się mieć ochotę raczej na pogrzeb niż jakieś tam wesele. Jeśli on nie będzie chciał wrócić na salę, to i nie zrobi tego Anthony, jak nie Anthony, to i nie Jonathan...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1679), Charlotte Kelly (1616), Jonathan Selwyn (1585), Morpheus Longbottom (1771)




Wiadomości w tym wątku
[5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Anthony Shafiq - 01.07.2024, 14:43
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Morpheus Longbottom - 02.07.2024, 15:12
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Charlotte Kelly - 04.07.2024, 07:45
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Jonathan Selwyn - 05.07.2024, 03:21
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Anthony Shafiq - 08.07.2024, 17:05
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Anthony Shafiq - 19.07.2024, 15:04
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Morpheus Longbottom - 17.07.2024, 19:25
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Charlotte Kelly - 17.07.2024, 20:57
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Jonathan Selwyn - 17.07.2024, 21:13
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Morpheus Longbottom - 21.07.2024, 00:36
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Charlotte Kelly - 21.07.2024, 01:09
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Anthony Shafiq - 21.07.2024, 10:38
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Jonathan Selwyn - 22.07.2024, 18:18
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Morpheus Longbottom - 29.07.2024, 19:02
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Charlotte Kelly - 30.07.2024, 08:00
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Anthony Shafiq - 30.07.2024, 21:34
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Jonathan Selwyn - 11.08.2024, 22:30
RE: [5.08 | The Four Horseman] Black Wedding: Les Fleurs du mal - przez Morpheus Longbottom - 12.08.2024, 17:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa