Idę tańczyć z wujkiem, który nie wygląda jak wujek, ale ja wiem, że to wujek.
- Dziękuję braciszku. - Rzuciła jeszcze do Thomasa, gdy ten przyprowadził jej Sama w jednym kawałku. Nie miała pojęcia o czym tam dyskutowali, w sumie to wolała nie wiedzieć, aby się niepotrzebnie nie denerwować.
Poczuła ulge i spokój, kiedy Sam ponownie znalazł się przy niej. Ponownie przytulił ją do siebie, jakby nie zamierzał jej już więcej wypuścić ze swoich rąk i zupełnie jej to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie.
- Sugerujesz, że mój brat nie jest pracowity? - Skoro ona nie przypominała kota, bo była pracowita, to by oznaczało, że Thomas był nieco leniwy. Analizowała to, co powiedział jej Samuel, zastanawiała się nad tymi jego porównaniami i większość z nich uznała za trafne.
- Skoro nie kota, to co we mnie widziałeś? Nie wszystkie z nich są mało pracowite, bardziej kojarzą mi się z tym, że chodzą własnymi ścieżkami, a ja trochę tak sobie ułożyłam wszystko po swojemu. - Najwyraźniej nadal doszukiwała się w sobie podobieństwa do swoich kocich przyjaciół.
- Nie, nie wiem za bardzo kto to jest. - Rzuciła jeszcze, gdy Sam pokazał jej Basiliusa.
- Myślę, że taki jeden taniec z kimś innym może być ciekawym doświadczeniem. - Na pewno szybko wróci do Sama, ale może dzięki temu będzie miała okazję zamienić kilka słów z kimś innym, on również, wydawało jej się, że dobrze by im to zrobiło.
Wrzucili więc kartki ze swoimi imionami do skrzynek, doszło do losowania. Zaśmiała się nawet, kiedy zobaczyła z kim będzie trafić. Cóż, wujek Woody był idealnym kompanem do zabawy.
Uśmiechnęła się serdecznie do wuja, była zdziwiona, że tak dobrze się trzyma po tym, jak obalił z rybakiem wcześniej całą flaszkę, najwyraźniej niektórzy posiadali pewne ukryte talenty...
Złapała go w końcu za rękę i dała się zaprowadzić na parkiet, gdzie mieli razem zatańczyć. - Dziękuję za gratulacje, tak już niedługo przestanę być Figgiem, jakoś tak wyszło zupełnie przypadkiem. - Nie zamierzała wchodzić w szczegóły, widać było po niej jednak, że jest bardzo szczęśliwa z takiego obrotu spraw.