31.07.2024, 00:38 ✶
Nie robił nic nieodpowiedniego? Ta kwestia pozostanie przemilczana, bo ile ludzi tyle opinii na ten temat. Z resztą kolejne słowa mieszały mu w głowie i wilkołak powoli przestawał zwracać na go uwagę. Coś źle zrozumiał? Nie kojarzył powiedzenia? Trudno, założy to co mu wygodne, najwyżej później się naprostuje. Z resztą najważniejsze, ze klient jest zadowolony z obsługi.
- Więc postaram się nie przegapić audycji. - tak, miał nadzieję, że nie zapomni o niej, albo że nie będzie w tym czasie pracować, bo teraz naprawdę chętnie by posłuchał o czym tam opowiada.
Westchnął cichutko słysząc swoje imię wypowiadane w ten sposób. Czemu? Na myśl przychodziło tylko jedno wyjaśnienie, które bardzo mocno zepsuje mu humor, wiec porzucił akceptację go.
Zmrużył oczy próbując przypomnieć sobie czym jest akromantula i aż zmarszczył nos kiedy sobie przypomniał. Ohydztwo! Umrzeć od pająka i to jeszcze takiego, straszne.
Historia Marty była niby taka zwykła i taka by pozostała gdyby nie smutne zakończenie. Martwa uczennica, co? Aż się zdziwił, ze o tym nie słyszał, przecież to tak poważna sprawa. Z drugiej strony każda szkoła chciałaby tuszować takie wydarzenia, bo nie robią one dobrze na reputację, szczególnie, ze... Zaraz, zaraz. Zmrużył oczy i wlepił spojrzenie w Enzo.
- Ty sobie ze mnie ładne żarty robisz. - zarzucił mu, splatając ręce na piersi. - Mówisz, że na pierwszym piętrze nawiedza, a wcześniej mówiłeś, że na trzecim. - przestąpił z nogi na nogę i wpatrywał się w niego oskarżająco. - Z resztą skąd akromantula miałaby się znaleźć na terenach szkoły, co? Może i chodziłem do innej szkoły, ale pewne zasady są podobne wszędzie. - jakoś tak chyba będzie musiał dzielić wszystko co mężczyzna mówi na trzy.
- Więc postaram się nie przegapić audycji. - tak, miał nadzieję, że nie zapomni o niej, albo że nie będzie w tym czasie pracować, bo teraz naprawdę chętnie by posłuchał o czym tam opowiada.
Westchnął cichutko słysząc swoje imię wypowiadane w ten sposób. Czemu? Na myśl przychodziło tylko jedno wyjaśnienie, które bardzo mocno zepsuje mu humor, wiec porzucił akceptację go.
Zmrużył oczy próbując przypomnieć sobie czym jest akromantula i aż zmarszczył nos kiedy sobie przypomniał. Ohydztwo! Umrzeć od pająka i to jeszcze takiego, straszne.
Historia Marty była niby taka zwykła i taka by pozostała gdyby nie smutne zakończenie. Martwa uczennica, co? Aż się zdziwił, ze o tym nie słyszał, przecież to tak poważna sprawa. Z drugiej strony każda szkoła chciałaby tuszować takie wydarzenia, bo nie robią one dobrze na reputację, szczególnie, ze... Zaraz, zaraz. Zmrużył oczy i wlepił spojrzenie w Enzo.
- Ty sobie ze mnie ładne żarty robisz. - zarzucił mu, splatając ręce na piersi. - Mówisz, że na pierwszym piętrze nawiedza, a wcześniej mówiłeś, że na trzecim. - przestąpił z nogi na nogę i wpatrywał się w niego oskarżająco. - Z resztą skąd akromantula miałaby się znaleźć na terenach szkoły, co? Może i chodziłem do innej szkoły, ale pewne zasady są podobne wszędzie. - jakoś tak chyba będzie musiał dzielić wszystko co mężczyzna mówi na trzy.