31.07.2024, 07:24 ✶
kradnę Sama do tańca
Dora zatrzymała się znowu przy barze, czekając aż wszyscy zainteresowani zdążą wrzucić karteczki ze swoimi imionami do skrzynki, a potem zostaną dopasowani w pary. W końcu też taneczne zestawienie zostało zakomunikowane wszystkim do wiadomości i buzia dziewczyny z miejsca się nieco rozświetliła. Znała Sama, a to był całkiem przyjemny szczegół. Niby nic nie miała do poznawania nowych ludzi, nawet już to zdążyła dzisiaj zrobić, ale z takimi lepiej znanymi zawsze można było swobodniej porozmawiać, chociaż listę ciekawych pytań chyba na ten moment już wyczerpała.
Splotła ręce przed sobą, wyginając palce kiedy spojrzeniem przeskoczyła od osoby do osoby, aż wreszcie zatrzymała się na twarzy należącej do Mcgonagalla. Posłała mu nieco szerszy uśmiech, o ile sam też już zdążył zwrócić na nią uwagę i ruszyła w jego stronę.
- Sam - znalazła się wreszcie przy nim, wyciągając do niego dłoń, kiedy już Norę zdążył porwać do tańca wujek Clemens pod przykrywką. - Los sprawił, że możemy sobie razem potańczyć, wspaniale, prawda? Nie chciałam cię tak zwyczajnie kraść Norze - pociągnęła go za sobą, na parkiet.
- Powiedz, jak się bawisz? Nie za dużo tutaj ludzi dla Ciebie? Wszystko dobrze? - ton jej głosu na moment tylko wybrzmiał troską, jakby jego zła zabawa tutaj była najgorszym, co mogłoby się wydarzyć, ale na twarzy wciąż gościł ciepły uśmiech, a spojrzenie iskrzyło wesoło.
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.