31.07.2024, 12:44 ✶
Londyn,
28.08.1972
28.08.1972
Drogi wuju Alexandrze,
mam nadzieję, że Ty i ciocia Ambrosia jesteście w dobrym zdrowiu. Twoja przemowa na wieczorku karcianym bardzo mi się podobała, wuju. Walka z magrosizmiem jest bardzo ważna i na pewno wpłynie dobrze na wizerunek naszej rodziny.
Piszę jeszcze w jednej sprawie. Widziałam, że kilka osób obecnych na wieczorku zareagowało w bardzo nieprzyjemny sposób, kiedy zostałeś wyczytany na scenę, wuju. Jestem pewna, że również to zauważyłeś. Chciałam Ci napisać, żebyś się nimi nie przejmował. Byłam w takiej samej sytuacji jak Ty, wuju, jeszcze kilka tygodni temu. Słyszałeś plotki o dziewczynie z widowiska randkowego? To ja jestem tą dziewczyną, wuju Alexandrze. Poszłam na widowisko randkowe, żeby zarobić szybkie pieniądze. Płacili tam kandydatkom nawet jeśli nie zostałyby wybrane. Nie chciałam szukać miłości, tylko pieniędzy (mam dług). Kiedy pan Borgin mnie wybrał, okazało się, że na widowni jest prawie cała nasza rodzina - wyśmiali mnie i drwili ze mnie. Czułam się okropnie i poprosiłam pana Borgina, żebyśmy teleportowali się gdzieś daleko. Zgodził się i okazał mi ogromne wsparcie. Nie wiem dlaczego ludzie uznali, że byłam narzeczoną pana Atreusa. To nie jest prawda, nawet go nie znam. Nie jestem też dziewczyną pana Borgina. Od tamtego czasu minął miesiąc, a ja nadal czuję się z tym wszystkim okropnie. Nie chciałabym żebyś również tak się czuł, wuju Alexandrze. Jesteś trochę dziwny, ale miły. Tak więc - nie przejmuj się, wuju!
P.S pan Borgin jest poszukiwany, ale ja nie wierzę, że zrobił coś złego. Jest bardzo dobrym człowiekiem i to był już drugi raz, kiedy mi pomógł.
Z wyrazami szacunku,
Sophie Mulciber
Sophie Mulciber