• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus

[19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus
your new trauma
unbothered. moisturized. happy. on diagon alley, killing innocent people. focused. flourishing.
wiek
39
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
szmalcownik
Ścigany przez prawo, lecz nie każdy czarodziej od razu skojarzy jego twarz. Błękit intrygująco pięknych oczu, tak jasny jak wiosenne niebo, zdaje się skrywać pod sobą coś innego - ciemność, jakiej nie da się uchwycić słowami. Jego postura, choć nie wykazuje nadmiernego umięśnienia, emanuje przekonaniem o własnej wyższości. Niezbyt wysoki (mierzy 175 centymetrów wzrostu), ale z pewnym nieuchwytnym urokiem, nosi ze sobą aurę tajemniczości, której źródło ukryte jest w zakamarkach przeżartej melancholią duszy. To, co sprawia, że spojrzenia przylgną do niego jak dźwięki do ciszy, to nie tylko atrakcyjność zewnętrzna, ale coś w nim, co przyciąga i odpycha jednocześnie. Nie jest stary, ale jego oblicze nosi na sobie wyraźny ciężar czasu.

Umbriel Degenhardt
#8
01.08.2024, 00:25  ✶  
Degenhardt chciałby uczynić z tego widowisko godne podziwu. Był stale głodny cudzej uwagi, ale tej uwagi nie można było zdobywać czymkolwiek - żeby przyniosło mu to prawdziwą satysfakcję, swoim pierwszym i największym fanem musiał być on sam, cudze uznanie i ciekawość nie wystarczały - masy zachwycały się czymkolwiek, co wyrywało ludzi z okowów codzienności i związanej z nią nudy. On nie chciał tworzyć czegokolwiek - w jego dziełach wybrzmiewać miał geniusz. Z tej śmierci nie dało się wykrzesać geniuszu i musiał przyznać samemu sobie, że powoli zaczynał rozumieć problem. To była sprawa zbyt prywatna, w dodatku usunął z tego świata kogoś, kogo śmierci spodziewał się absolutnie każdy. Nie posiadało to tragizmu ani żadnego poziomu trudności, po pomieszczeniu nie poniósł się nawet piekący w nozdrza smród czarnej magii.

To nie była jego porażka, po prostu... to przestało mu wystarczać. Potrzebował więcej, na tej drodze nie dało się zwolnić ani zatrzymać - ta ciemność chciała pożreć go w całości i ściągała go w tym kierunku pewnymi ruchami swoich oślizgłych rąk. Ten głód właśnie stał się myślą, jaką spróbował zaszczepić w kilku nutach, jakie zagrały mu w głowie. Niedosyt... tak, wieczny niedosyt. Głód, jakiego nie dało się powstrzymać. Rozczarowanie kiedy wreszcie spróbujesz czegoś, a to okazuje się niewystarczające. O tym nigdy nie pisał.

Rodolphus przerywający mu tok myślenia, przy którym nucił układającą się w głowie melodię, został przez niego przyrównany do irytującej, brzęczącej muchy. Dopiero po chwili patrzenia na zwłoki, do Szweda w ogóle dotarło, co Lestrange do niego mówi - wtedy właśnie niemrawo skinął głową, bo co go obchodziły jakieś listy? Jemu samemu niczym już nie można było zaszkodzić, każdy inny interesował go tak jak zeszłoroczny śnieg. Degenhardt odsunął się na krok, odpalając przy tym papierosa - ostatecznie i tak pomieszczenie, w którym się znajdowali, zacznie cuchnąć spalenizną. Nie potrzebował do tego ani grama niegodziwych czarów. Kiedy Lestrange skończył go przeszukiwać, niewiele myśląc, zabrał się do pracy zapowiedzianej wcześniej, to jest... wyciągnął z kieszeni gwoździe i wyłożył je na blacie, a następnie wykształtował sobie młotek, a może raczej (patrząc na kształt) pobijak. Nie zamierzał opuścić tego mieszkania, aż ten nie zawiśnie krzyżem na ścianie - potrzebowal dać jemu podobnym jasny sygnał o swojej obecności na Ścieżkach i zamierzał uczynić to z przytupem.

- Mówił ci ktoś kiedyś, że wyglądasz na jebniętego? - Zapytał, zanim Lestrange oddalił się razem z kopertą. - Uśmiechać się w takiej sytuacji, jak jakiś psychopata... - I faktycznie, uderzając pobijakiem w gwoździa, Degenhardt, jak na poczciwego czarodzieja przystało, zachował grobową minę.


they should be
t e r r i f i e d
of me
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Rodolphus Lestrange (2825), Umbriel Degenhardt (2092)




Wiadomości w tym wątku
[19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 12.03.2024, 23:16
RE: [19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus - przez Umbriel Degenhardt - 26.03.2024, 00:18
RE: [19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 13.04.2024, 19:51
RE: [19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus - przez Umbriel Degenhardt - 20.04.2024, 21:38
RE: [19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 25.04.2024, 09:12
RE: [19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus - przez Umbriel Degenhardt - 12.05.2024, 18:13
RE: [19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 19.05.2024, 22:21
RE: [19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus - przez Umbriel Degenhardt - 01.08.2024, 00:25
RE: [19.06.1972] I don't feel so empty anymore | Umbriel, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.08.2024, 23:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa