01.08.2024, 13:21 ✶
06.08.1972, Londyn
Drogi Louvainie,
nie chciałam Ci wczoraj zawracać głowy pytaniami, bo miałeś dużo do roboty jako świadek, ale obiło mi się o uszy coś dziwnego.
Mianowicie podobno Loretta wyszła za mąż? Jakieś cygańskie obrządki? Głowa rodu Mulciber? O co chodzi, Lou? Pytam Ciebie, bo nie chcę popełnić jakiegoś faux pas i palnąć czegoś w wiadomości do niej… Naprawdę był jakiś ślub? To jakaś wielka tajemnica przed członkami rodziny? Czemu nikt nie wyprawił wielkiej fety i tak dalej, tylko trzeba się było o tym dowiedzieć na weselu u Blacków?
Ściskam,
Victoria