02.08.2024, 13:14 ✶
Zmysł powonienia podobno przyzwyczajał się pierwszy i Enzo wierzył, że tak będzie, lecz mijały kolejne minuty, a nos nawet nie zaczął snuć planów na ignorowanie smrodu, jaki roztaczał pakunek. Trzymanie się na odległość sprawiało, że nie stracił jeszcze zawartości żołądka, ale nie pomagało w powstrzymaniu mdłości.
- W gotowości, panie Selwyn! - Powiedział do vice-szefa, odrywając na moment dłoń od nosa, by unieść ją niczym żołnierz na warcie pozdrawiający wodza. - Powodzenia! A co do paczki, to zgodnie z moimi ustaleniami... - Remington przerwał na moment, by sięgnąć po kartkę, którą włożoną miał do tylnej kieszeni spodni. Łapiąc na moment pióro w zęby, rozwinął zawiniątko z notatkami, spisanymi wcześniej na podstawie badań w stertach papierów departamentu. - ...może to być coś od magów z Kenii, bazujące na magii rytualnej. Bardzo niebezpieczne, nieprzewidywalne, ale czy śmierdzące? Może to być też pustynna roślina, co tłumaczyłoby, dlaczego przetrwała bez wody przez tyle czasu. Mój ostatni typ to francuski ser, do którego zabrakło dokumentacji. Przychylam się do tej ostatniej opcji, tylko dlaczego ostatecznie ożył? - Dociekał, na szczęście nie było to jego zmartwienie! On tylko złoży raport z dochodzeń kogoś innego! - Czyżbyśmy wyhodowali nową formę życia w naszym magazynie? Proszę jej nie zabijać! I nie patrzeć jej w oczy, jeśli jakieś ma! Po takim odkryciu, pan Shafiq na pewno trafi na karty czekoladowych żab!
Stojąc bezpiecznie w drzwiach, mógł sobie żartować, lecz mimo to, był w gotowości, by pomóc Tahirze i Jonathanowi.
- W gotowości, panie Selwyn! - Powiedział do vice-szefa, odrywając na moment dłoń od nosa, by unieść ją niczym żołnierz na warcie pozdrawiający wodza. - Powodzenia! A co do paczki, to zgodnie z moimi ustaleniami... - Remington przerwał na moment, by sięgnąć po kartkę, którą włożoną miał do tylnej kieszeni spodni. Łapiąc na moment pióro w zęby, rozwinął zawiniątko z notatkami, spisanymi wcześniej na podstawie badań w stertach papierów departamentu. - ...może to być coś od magów z Kenii, bazujące na magii rytualnej. Bardzo niebezpieczne, nieprzewidywalne, ale czy śmierdzące? Może to być też pustynna roślina, co tłumaczyłoby, dlaczego przetrwała bez wody przez tyle czasu. Mój ostatni typ to francuski ser, do którego zabrakło dokumentacji. Przychylam się do tej ostatniej opcji, tylko dlaczego ostatecznie ożył? - Dociekał, na szczęście nie było to jego zmartwienie! On tylko złoży raport z dochodzeń kogoś innego! - Czyżbyśmy wyhodowali nową formę życia w naszym magazynie? Proszę jej nie zabijać! I nie patrzeć jej w oczy, jeśli jakieś ma! Po takim odkryciu, pan Shafiq na pewno trafi na karty czekoladowych żab!
Stojąc bezpiecznie w drzwiach, mógł sobie żartować, lecz mimo to, był w gotowości, by pomóc Tahirze i Jonathanowi.