Wypowiedziane słowa przez mężczyznę sprawiły, że spojrzał niemalże pytająco na towarzyszącą mu Celine. Posługiwał się językiem angielskim równie wprawnie, co swoim ojczystym... choć nie pozostawiało złudzeń, że najchętniej mówił po francusku. Z nieukrywanym zainteresowaniem przyglądał się tym wszystkim koszulkom, poznając przy okazji historię ich powstawania. Rozważał to, czy przynajmniej jedna z tych koszulek jest warta zakupienia. Towarzysząca mu Celine zdawała się myśleć o tym samym - tylko dla niego, ponieważ sięgnęła po jedną z tych koszulek i przyłożyła ją do jego ciała.
— Tym razem wybaczę ci to określenie, gdyż to mój pierwszy sabat w tym kraju. — Zwrócił się do swojej kuzynki po angielsku, nie kryjąc swojego rozbawienia. W rzeczywistości nie miał podstaw aby być na nią złym za użyty przez nią dobór słów.
— Chcesz ją dla mnie kupić. — Stwierdził po tym jak blondynka zapytała kapłana o cenę wybranej przez nią koszulki.
— Dla ciebie wybrałbym Believer (n.) a person addicted to love albo W imię Pani księżyca... moim zdaniem ta pierwsza lepsza. — Wyraził swoje zdanie podczas prezentacji pierwszej, jak i drugiej koszulki.