02.08.2024, 23:59 ✶
idę się napić
- Hm. Pozwolę ci samej rozwikłać tę zagadkę - mruknął tylko, na dalsze słowa już nie odpowiadając, tylko rozkładając bezradnie ręce. Nie zaczytywał się w książkach aż tak, żeby uznawać się za specjalistę w tym temacie, ale może faktycznie miała rację. W końcu główny bohater zawsze musiał wyjść obronną ręką z każdej sytuacji, a jego czyny świadczyły o oddaniu, nie ważne czy były dobre czy złe. Kobiety często w takich sytuacjach były zwyczajnie określane histeryczkami, które nie potrafiły kontrolować emocji.
On sam w sumie nie wiedział jak właściwie łamanie więzi wychodziło innym. Swego czasu wysłał Stanleyowi zestaw świeczek do rytuału przerywającego magię Beltane i tego co wiedział, Louvain i Cynthia także byli złączeni tą samą magia, ale nigdy nie wnikał w to czy to przerwali ani jak dobrze się potem bawili.
- Całe szczęście, bo w tej ekonomii to jakiś ekskluzywny towar - prychnął, samemu też odsuwając się z parkietu, skoro już skończyli tańczyć, a ona jako gospodyni musiała się zająć innymi. Niemniej jednak, obydwoje ruszyli w tę samą stronę, aczkolwiek Atreus miał dość jasno określony cel, którym barek i jeden z tych śmiesznych drinków z efektami. Złapał jednego z wcześniej przygotowanego przez barmana i upił z niego nieco. Był słodki, malinowy, chociaż Bulstrode nie był pewien, czy w pełni trafiał w jego gusta. Nie zamierzał jednak narzekać.
- Hm. Pozwolę ci samej rozwikłać tę zagadkę - mruknął tylko, na dalsze słowa już nie odpowiadając, tylko rozkładając bezradnie ręce. Nie zaczytywał się w książkach aż tak, żeby uznawać się za specjalistę w tym temacie, ale może faktycznie miała rację. W końcu główny bohater zawsze musiał wyjść obronną ręką z każdej sytuacji, a jego czyny świadczyły o oddaniu, nie ważne czy były dobre czy złe. Kobiety często w takich sytuacjach były zwyczajnie określane histeryczkami, które nie potrafiły kontrolować emocji.
On sam w sumie nie wiedział jak właściwie łamanie więzi wychodziło innym. Swego czasu wysłał Stanleyowi zestaw świeczek do rytuału przerywającego magię Beltane i tego co wiedział, Louvain i Cynthia także byli złączeni tą samą magia, ale nigdy nie wnikał w to czy to przerwali ani jak dobrze się potem bawili.
- Całe szczęście, bo w tej ekonomii to jakiś ekskluzywny towar - prychnął, samemu też odsuwając się z parkietu, skoro już skończyli tańczyć, a ona jako gospodyni musiała się zająć innymi. Niemniej jednak, obydwoje ruszyli w tę samą stronę, aczkolwiek Atreus miał dość jasno określony cel, którym barek i jeden z tych śmiesznych drinków z efektami. Złapał jednego z wcześniej przygotowanego przez barmana i upił z niego nieco. Był słodki, malinowy, chociaż Bulstrode nie był pewien, czy w pełni trafiał w jego gusta. Nie zamierzał jednak narzekać.