Ger nie widziała nic złego w tym komentarzu, który rzuciła do Thomasa, zazwyczaj była szczera, a ten drink który wypiła tylko to potęgował. Z tego nie mogło wyjść nic dobrego. Oczywiście nie chciała mu przypomnieć jakiś gorszych dni, czy coś, jakoś tak wyszło.
- Tak, z Thomasem, bo chyba wreszcie dorośliśmy do tego, żeby się określić. - Dokończyła jeszcze nim Thomas F. zgarnął Brennę do wody. Pomachała im jeszcze ręką na do widzenia. Niech się bawią dobrze w wodzie.
Wtedy rozejrzała się dokładniej przy barze, i dostrzegła Atreusa który stał tuż obok. Wpatrywała się w niego dłuższą chwilę. Powinna skopać mu dupę za tą dramę, którą jej ostatnio zrobił za koszulę, którą pożyczyła jej Florence, nie spodziewała się, że będzie o to, aż tak bardzo zirytowany.
Żadne z nich nie umiało odpuścić i jakoś tak wyszło, że ta wymiana korespondencji potrwała trochę dłużej.
- Bawisz się Brenną? - Nie umknęło jej to, że spędził dłuższą chwilę z siostrą Erika. Miała świadomość jakie opinie krążyły o Atreusie, w sumie pewnie i o niej pojawiały się podobne, zdawała sobie sprawę, że prowadzili podobny tryb życia. Nie miała pojęcia, czy takie osoby, jak oni są w stanie zmienić się na dłużej. Nie wiedzieć czemu postanowiła się o to zapytać, w sumie bardzo lubiła Longbottoma, jego siostrę też, więc jakoś tak wyszło, że to pytanie padło z jej ust. Może nie była osobą, która powinna zadać to pytanie, ale jakoś się nie mogła przed tym powstrzymać. Przy okazji wsadziła sobie fajkę w zęby i odpaliła ją mugolską zapalniczką, podczas tej czynności nawet na sekundę nie spuściła wzroku z Bulstrode'a.