• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine

[05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#2
04.08.2024, 21:07  ✶  

Gerry nie miała pojęcia, że Erik zirytuje się tym, że poszła ogarnąć ich wspólnego znajomego. Fakt, zajęło jej to więcej czasu niż zakładała, ale trochę nie miała na to wpływu. Spotkali po drodze kilka innych osób i jakoś tak trochę się to wszystko przeciągnęło. Nie chciała go zostawić samego na tak długo, ale jakoś tak wyszło.

- Przepraszam! - Zaczęła rozmowę od tego krótkiego słowa, bo czuła, że trochę przegięła. - Nie chciałam cię na tyle zostawiać, ale jakoś tak wyszło, mam nadzieję, że mi wybaczysz? - Zrobiła minę zbitego psa, żeby chociaż trochę wzbudzić litość. Nie miała pojęcia, czy to zadziała, czy nie, ale warto było spróbować.

- Próbowałam uratować kogoś innego przed katastrofą, chyba mi się to udało. Cieszę się, że i ty sobie poradziłeś. - Miała lekkie wyrzuty sumienia, że Erik musiał to zrobić sam, ale nie była w stanie ogarnąć wszystkich swoich przyjaciół jednocześnie. Gdyby tylko umiała się rozdwoić...

- Na szczęście obeszło się bez takiego dramatycznego zwrotu akcji, myślę, że dwie kapibary to i tak zbyt wiele jak na jedno przyjęcie, w ogóle nie sądzisz, że to dziwne, że pozwolili na to, żeby coś takiego stało się na takim weselu? - Zastanawiała się, czy tylko jej dało to do myślenia. Nie miała pojęcia, czy ktoś sobie chciał zrobić żarty, ale nie wydawało jej się, żeby Blackowie specjalnie zapewniali gościom takie rozrywki. Ktoś pewnie za to beknie, sama była ciekawa kto.

- Hmm? - Wydusiła z siebie jeszcze, jednak nie było jej dane dowiedzieć się tego, o czym pomyślał sobie jej przyjaciel.

Zmrużyła oczy, bo ktoś odezwał się do nich używając danych osobowych pary młodej. Pięknie, ta osoba musiała być chyba mocno ślepa, skoro pomyliła ich z nowożeńcami. Zdecydowanie ich nie przypominali, na pewno nie wizualnie.

Ger spojrzała spanikowana na Longbottoma, nie miała pojęcia co właściwie się dzieje, czy powinni grać w tę grę, czy od razu wyjaśnić, że coś się pomyliło tym staruszkom.

- Tak, tak, tylko my możemy wpuszczać gości na górę. - Dosyć szybko wcieliła się w swoją nową rolę, nie wiedzieć czemu nie chciała sprawiać przykrości parze staruszków.

Zbliżyła się do Erika i złapała go pod rękę, żeby jeszcze bardziej przypominać parę młodą, tak się chyba zachowywali nowożeńcy, czy coś? Próbowała sprawiać pozory. - Myślę, że możecie wejść na górę. - Dodała z uśmiechem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2732), Geraldine Greengrass-Yaxley (2265)




Wiadomości w tym wątku
[05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 04.08.2024, 00:59
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.08.2024, 21:07
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 06.08.2024, 22:19
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.08.2024, 09:53
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 08.08.2024, 00:54
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.08.2024, 09:18
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 10.08.2024, 00:14
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.08.2024, 22:22
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 16.08.2024, 17:04
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.08.2024, 22:26
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 19.08.2024, 14:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa