05.08.2024, 19:39 ✶
MAGICZNE RÓŻNOŚCI
Gdyby tylko wcześniej wyłapał, że przyszedł nie w porę, ale nie wyłapał i miał co mu los dał.
Wzdrygnął się na krzyk sprzedawczyni i spojrzał na nią nie rozumiejąc dlaczego jest taka wściekła. Szybko jednak się wyjaśniło, choć nie rozumiał zamieszania w jakie przypadkiem wpadł.
Do tego Leon się włączył, a Neil dopiero zauważył, że on tam jest i najwidoczniej znał się ze sprzedawczynią. Nie dziwił się, bo świat magii jest paskudnie mały. Spojrzał na niego kiedy usłyszał radę? Opinię? Sam nie wiedział.
- Prawda? - uśmiechnął się niezręcznie, potwierdzając urok pierścieni o jakie chciał zapytać co okazało się powodem niezręczności.
Stał więc jak sierota boska, nie wiedząc, czy ma iść czy zostać, bo pytanie zadał, może je usłyszała i odpowie potem, no i z resztą sąsiad tu był i doradzał więc... Co miał zrobić. Splótł dłonie przed sobą i stał tak, skacząc spojrzeniem z osoby na osobę. Czy one naprawdę się pobiją?