05.08.2024, 21:55 ✶
Fakt, że pracownicy biura nie tylko nie rzucili się do dywanów, ale woleli rozmawiać zamiast brać udział w wyścigu, nieco Lorenza rozczarował. Szczęśliwie znaleźli się wszyscy zawodnicy i nawet Bob wgramolił się na jeden z dywanów!
- Wiesz, jak trafić do mojej sypialni, Bagshot. - Enzo puścił Isaacowi sugestywne oczko. Starać się o Isaaca! To on powinien starać się o względy Remingtona! Szczęśliwie był tak uroczy, że wiele uchodziło mu płazem.
Zresztą, Isaac zaczął coś tam gadać o swoim dywanie i chociaż w normalnych okolicznościach może byłoby to interesujące również dla najlepszego Starszego Inspektora w biurze, to teraz Enzo miał na głowie ważniejsze sprawy: okiełznanie własnego dywanu. Ostatecznie zrozumiał, że te pozornie bezsensowne biało-czarne wzory na jego dywanie miały nawiązywać do flagi finiszu podczas wyścigów! To miało sens, biorąc pod uwagę, że dywan przedstawiony był w dziale sportowym i takie mogło być jego przeznaczenie. A to znaczyło, że z pewnością wygra! O ile nie rozbije się gdzieś na ścianie, czy suficie...
- Nie spadnij, Skarbie. - Enzo wyszczerzył się do Tahiry, nie pozwalając jej zapomnieć o tym, że tytułu księżniczki nie można pozbyć się ot, tak! - Tak jest, Bob! - Zakrzyknął do kolegi, który dał się namówić na głupoty Bagshota. - Jeśli wygrasz, obsypiemy cię złotem... z twojego własnego skarbca, panie sułtanie!
Nie było czasu na dalsze rozmowy. Enzo klęknął na swoim dywanie i złapał za jego brzegi, chcąc przyjąć jak najbardziej aerodynamiczną, ale również stabilną pozycję. Kto wiedział, jak zachowa się dywan? Może zawiedzie go tak, jak dywan Mirandy?! Ustawił się na linii mety, a kiedy nadszedł sygnał startu, postarał się ruszyć z całą prędkością magicznego dywanu! Nie było czasu na rozważania, czy uwolnienie pełnej mocy dywanu jest rzeczywiście bezpieczne. Musiał wygrać!
Rzut na Aktywność fizyczną (2 kropki, (N)), podbity przewagą: Odwaga - opanowanie dywanu przy maksymalnej prędkości
- Wiesz, jak trafić do mojej sypialni, Bagshot. - Enzo puścił Isaacowi sugestywne oczko. Starać się o Isaaca! To on powinien starać się o względy Remingtona! Szczęśliwie był tak uroczy, że wiele uchodziło mu płazem.
Zresztą, Isaac zaczął coś tam gadać o swoim dywanie i chociaż w normalnych okolicznościach może byłoby to interesujące również dla najlepszego Starszego Inspektora w biurze, to teraz Enzo miał na głowie ważniejsze sprawy: okiełznanie własnego dywanu. Ostatecznie zrozumiał, że te pozornie bezsensowne biało-czarne wzory na jego dywanie miały nawiązywać do flagi finiszu podczas wyścigów! To miało sens, biorąc pod uwagę, że dywan przedstawiony był w dziale sportowym i takie mogło być jego przeznaczenie. A to znaczyło, że z pewnością wygra! O ile nie rozbije się gdzieś na ścianie, czy suficie...
- Nie spadnij, Skarbie. - Enzo wyszczerzył się do Tahiry, nie pozwalając jej zapomnieć o tym, że tytułu księżniczki nie można pozbyć się ot, tak! - Tak jest, Bob! - Zakrzyknął do kolegi, który dał się namówić na głupoty Bagshota. - Jeśli wygrasz, obsypiemy cię złotem... z twojego własnego skarbca, panie sułtanie!
Nie było czasu na dalsze rozmowy. Enzo klęknął na swoim dywanie i złapał za jego brzegi, chcąc przyjąć jak najbardziej aerodynamiczną, ale również stabilną pozycję. Kto wiedział, jak zachowa się dywan? Może zawiedzie go tak, jak dywan Mirandy?! Ustawił się na linii mety, a kiedy nadszedł sygnał startu, postarał się ruszyć z całą prędkością magicznego dywanu! Nie było czasu na rozważania, czy uwolnienie pełnej mocy dywanu jest rzeczywiście bezpieczne. Musiał wygrać!
Rzut na Aktywność fizyczną (2 kropki, (N)), podbity przewagą: Odwaga - opanowanie dywanu przy maksymalnej prędkości
Rzut N 1d100 - 6
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut N 1d100 - 99
Sukces!
Sukces!