06.08.2024, 00:04 ✶
przy barze
Bulstrode obejrzał się jeszcze za Brenną i Thomasem, który porwał ją na ręce i radośnie ruszył w kierunku wody, najpewniej z zamiarem utopienia jej tak. Atreus jednak stwierdził, że w sumie to zajmie się swoim drinkiem, nie wspominając już o tym, że zagadać postanowiła do niego Geraldine. Wywrócił oczami.
- Za długo już chyba dzisiaj na słońcu stałaś bo masz problemy z wymową. Jeśli się bawię to z Brenną. Z. Slyszysz tę różnicę, hm? - zmarszczył brwi, odrobinkę zniesmaczony jej głupimi insynuacjami chyba nawet nie dlatego co miała na myśli, a że padało to właśnie od niej. - Z resztą, bawię się nie tylko z nią. Na przykład z Wood, albo z Basiliusem. O, Erikiem. Erik pewnie też się cieszy, że mnie widzi, prawda Erik? - zapytał nieco głośniej i jakże sugestywnie, kiedy Longbottom z jakiegoś powodu postanowił samemu mieszać przy barze. Atreus nie wiedział co próbował przyrządzić, ale chyba lepiej dla niego żeby się zanadto nie interesował. - A tobie z resztą co do tego, co? Już ci się znudził biedny Hardwick, że szukasz kandydata - niby parskną z szyderą, ale gdzieś pod tym kryło się zniesmaczenie jego własny żartem, no bo szanujmy się, on i Yaxley? Piekło musiałoby zamarznąć.
Bulstrode obejrzał się jeszcze za Brenną i Thomasem, który porwał ją na ręce i radośnie ruszył w kierunku wody, najpewniej z zamiarem utopienia jej tak. Atreus jednak stwierdził, że w sumie to zajmie się swoim drinkiem, nie wspominając już o tym, że zagadać postanowiła do niego Geraldine. Wywrócił oczami.
- Za długo już chyba dzisiaj na słońcu stałaś bo masz problemy z wymową. Jeśli się bawię to z Brenną. Z. Slyszysz tę różnicę, hm? - zmarszczył brwi, odrobinkę zniesmaczony jej głupimi insynuacjami chyba nawet nie dlatego co miała na myśli, a że padało to właśnie od niej. - Z resztą, bawię się nie tylko z nią. Na przykład z Wood, albo z Basiliusem. O, Erikiem. Erik pewnie też się cieszy, że mnie widzi, prawda Erik? - zapytał nieco głośniej i jakże sugestywnie, kiedy Longbottom z jakiegoś powodu postanowił samemu mieszać przy barze. Atreus nie wiedział co próbował przyrządzić, ale chyba lepiej dla niego żeby się zanadto nie interesował. - A tobie z resztą co do tego, co? Już ci się znudził biedny Hardwick, że szukasz kandydata - niby parskną z szyderą, ale gdzieś pod tym kryło się zniesmaczenie jego własny żartem, no bo szanujmy się, on i Yaxley? Piekło musiałoby zamarznąć.