Tahira parsknęła na wzmianki o kartach i umieszczeniu tam ich przełożonego.
– Nie ma go tutaj, nie musisz się podlizywać Ensssso – wysepleniła tylko po to, żeby od razu spoważnieć i skinąć głową na polecenie Jonathana. Kartonów było wiele, a praca szła bardzo sprawnie. Jonathan pomimo swoich wątpliwości bez trudu odgruzował dostęp do skrzyni i już mieli podejść by sprawdzić ewentualnie przesłonięte oznaczenia gdy...
BUM!
Głuche uderzenie od środka zaskoczyło całą trójkę, choć to Jonathan i Tahira będący w środku mogli w pełni odczuć grozę wynikającą z tej sytuacji, ponieważ zaraz po tym walnięciu usłyszeli upadającą tylną ściankę.
Powietrze wypełnił smród zgnilizny, przywodzący na myśl kompostownik obsikany przez stado jurnych kugucharów w marcu.
BUM!BUM!
Zobaczyli jak boczne ściany ledwie wytrzymują napór... czegoś. Dziewczyna cofnęła się o krok zachowawczo, otwierając szeroko szczękę w ostrzegawczym syku. Jej oczy nagle rozjaśniły się, zyskując barwę jadowitej zieleni przeciętej pionowymi kreskami. Ale były widoczne tylko przez moment gdyż...
BUM!!!
Skrzynia rozpadła się z wizgiem, brak kartonów odsłonił i tak nadwątloną już kontrukcję opakowania zaginionego ładunku. Oczom magów ukazała się potworna istota przywodząca na myśl otłuszczone, zdeformowane dwumetrowe niemowlę oprószone piaskiem z wystającymi gdzieniegdzie gałęziami oraz nakryciem głowy, czy włosami będącymi przegnitymi liśćmi. Z twarzy wystawały tej istocie szczątki dużo mniejszych bulw, pożartego rodzeństwa. Nogi potwora nie były zakończone stopami a dwoma korzonkami pod którymi leżały pozostałe porozgryzane sadzonki pustynnych roślin magicznych.
–Yallah! – zawołała Tahira wznosząc różdżkę, lecz w tym momencie zza maszkarona wystrzeliły piaskowe bicze, które momentalnie oplotły ją ciasno i szarpnęły w stronę rozwierającej się paszczy.
– Nie ma go tutaj, nie musisz się podlizywać Ensssso – wysepleniła tylko po to, żeby od razu spoważnieć i skinąć głową na polecenie Jonathana. Kartonów było wiele, a praca szła bardzo sprawnie. Jonathan pomimo swoich wątpliwości bez trudu odgruzował dostęp do skrzyni i już mieli podejść by sprawdzić ewentualnie przesłonięte oznaczenia gdy...
BUM!
Głuche uderzenie od środka zaskoczyło całą trójkę, choć to Jonathan i Tahira będący w środku mogli w pełni odczuć grozę wynikającą z tej sytuacji, ponieważ zaraz po tym walnięciu usłyszeli upadającą tylną ściankę.
Powietrze wypełnił smród zgnilizny, przywodzący na myśl kompostownik obsikany przez stado jurnych kugucharów w marcu.
BUM!BUM!
Zobaczyli jak boczne ściany ledwie wytrzymują napór... czegoś. Dziewczyna cofnęła się o krok zachowawczo, otwierając szeroko szczękę w ostrzegawczym syku. Jej oczy nagle rozjaśniły się, zyskując barwę jadowitej zieleni przeciętej pionowymi kreskami. Ale były widoczne tylko przez moment gdyż...
BUM!!!
Skrzynia rozpadła się z wizgiem, brak kartonów odsłonił i tak nadwątloną już kontrukcję opakowania zaginionego ładunku. Oczom magów ukazała się potworna istota przywodząca na myśl otłuszczone, zdeformowane dwumetrowe niemowlę oprószone piaskiem z wystającymi gdzieniegdzie gałęziami oraz nakryciem głowy, czy włosami będącymi przegnitymi liśćmi. Z twarzy wystawały tej istocie szczątki dużo mniejszych bulw, pożartego rodzeństwa. Nogi potwora nie były zakończone stopami a dwoma korzonkami pod którymi leżały pozostałe porozgryzane sadzonki pustynnych roślin magicznych.
–Yallah! – zawołała Tahira wznosząc różdżkę, lecz w tym momencie zza maszkarona wystrzeliły piaskowe bicze, które momentalnie oplotły ją ciasno i szarpnęły w stronę rozwierającej się paszczy.
Dzień jak co dzień dla pracowników Najnudniejszego Oddziału w Ministerstwie Magii!
W tej rundzie bonusowo możecie rzucić (1x) na wiedzę o świecie lub wiedzę o naturze, żeby ustalić, czy jesteście w stanie rozpoznać Waszego przeciwnika i przypomnieć sobie o nim jakiekolwiek informacje, mogące wam pomóc w konfrontacji.
Ponadto, podobnie jak wcześniej, pozostają dwa rzuty na podejmowane akcje: 2x na jedną (aby zwiększyć szansę) lub 1x na dwie akcje (ryzykowne, ale więcej można zdziałać).
Niech Bogowie Losu Wam sprzyjają!
W tej rundzie bonusowo możecie rzucić (1x) na wiedzę o świecie lub wiedzę o naturze, żeby ustalić, czy jesteście w stanie rozpoznać Waszego przeciwnika i przypomnieć sobie o nim jakiekolwiek informacje, mogące wam pomóc w konfrontacji.
Ponadto, podobnie jak wcześniej, pozostają dwa rzuty na podejmowane akcje: 2x na jedną (aby zwiększyć szansę) lub 1x na dwie akcje (ryzykowne, ale więcej można zdziałać).
Niech Bogowie Losu Wam sprzyjają!