• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine

[05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#3
06.08.2024, 22:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.08.2024, 22:21 przez Erik Longbottom.)  
— Swojego ojca też byś tak zostawiła bez opieki? — spytał, starając się jak najlepiej odwzorować jej własną mimikę twarzy. — Mogło mi się coś stać! I co byś wtedy powiedziała Brennie? Morfeuszowi? Dziadkowi Godrykowi? — Na wzmiankę o tym ostatnim w jego oczach zagościła powaga. Oboje od lat byli członkami londyńskiego Klubu Pojedynków, a więc całkiem dobrze orientowali się w tym, jaki człowiekiem był stary Longbottom. — To mogło się dla ciebie bardzo źle skończyć.

Wzruszył sztywno ramionami. Nie miał zbytnio prawa krytykować przyjęcia, skoro w Warowni doszło do licytacji jego skromnej osoby i spontanicznej przemiany jego najlepszej przyjaciółki w bobra na oczach połowy czarodziejskiej socjety.

— Może to taka próba rozluźnienia atmosfery? — Uniósł pytająco brew, bo sam nie miał na podorędziu lepszych odpowiedzi. — Sojusz Blacków i Rookwoodów to poważna sprawa kontekście socjety. Rodziny o długiej i bujnej historii. Czystej historii, jeśli wiesz, co mam na myśli. Może to wynik ustępstw, na jakie poszły rodziny w stosunku do pary młodej?

Pierwszy raz zobaczył Vesperę w towarzystwie Perseusza dopiero podczas Beltane i ich spotkanie nie trwało jakoś zatrważająco długo. Wiedział też o tym, że kobieta spodziewała się dziecka. Może i były to lata siedemdziesiąte, a nie czarodziejskie średniowiecze, ale niektórzy dalej woleli ukrywać tego typu incydenty. A nic tak nie łagodziły nastrojów w skorej do oceniania innych socjecie jak wielkie wesele. Może to miał być prztyczek w nos skierowany w stronę nestorów obu rodów? Bądź co bądź, młodzi pewnie też chcieli coś mieć z tej imprezy.

— Ekhm… Tak, oczywiście. Wybaczcie — zawtórował słowom Geraldine. Rozejrzał się na boki ponad głowami starszej pary. Kompletnie nie kojarzył ich nazwisk, średnio orientował się też w układzie pomieszczeń rezydencji, ale... Przecież nie mogli ich tak po prostu zostawić? Jeszcze trafią na jakichś wrednych nastolatków, którzy wywiodą ich w pole. A to byli tylko starsi ludzie. — Oczywiście, zaprowadzimy was na górę.

Uśmiechnął się bez emocji, gdy Yaxley złapała go za rękę. Erik przesunął się bliżej partnerki mężczyzny o kuli i pozwolił jej chwycić się z drugiej strony i tak całą czwórką ruszyli w stronę schodów. Chociaż wspinaczka po stopniach zajęło im nieco czasu, tak koniec końców znaleźli się w końcu na piętrze. Longbottom zaczął rozglądać się nerwowo na prawo i lewo, szukając jakiegoś oznaczenia niezajętej sypialni. Nazwiska. Uchylonych drzwi. Księgi gości. Czegokolwiek.

— A więc... — zaczął, zerkając spanikowany na Geraldine.

— Wyglądacie jak z obrazka, moi drodzy! — odezwała się kobieta, uśmiechając się do nich zza gigantycznych okularów. — Daphne i Chester muszą piać z radości. Wiadomo, silna krew to dobra krew. A wy... Cóż, idealny chó... Idealne wychowanie. Teraz tylko czekać na dzieci, prawda? Ale chyba nie każesz długo czekać swoim rodzicom i teściowi, prawda Perseuszu? Vespera też wygląda na bardziej niż gotową!

— Dobrze gada — wymamrotał starszy facet. — Każdy porządny czarodziej musi zrobić trzy rzeczy w życiu: wziąć sobie żonę, spłodzić syna i przelecieć się na smoku.

Erik rozchylił usta w zdziwieniu, nie mając pojęcia, jak zareagować na to wszystko.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2732), Geraldine Greengrass-Yaxley (2265)




Wiadomości w tym wątku
[05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 04.08.2024, 00:59
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.08.2024, 21:07
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 06.08.2024, 22:19
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.08.2024, 09:53
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 08.08.2024, 00:54
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.08.2024, 09:18
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 10.08.2024, 00:14
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.08.2024, 22:22
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 16.08.2024, 17:04
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.08.2024, 22:26
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 19.08.2024, 14:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa