- Poszłabym, poszła, czemu nie? - Zatrzepotała swoimi rzęsami i wpatrywała się w BUMowca przez chwilę. Wydawał się być zadowolony z jej odpowiedzi. Rita uważała, że warto mieć znajomości w różnych wydziałach ministerstwa, nie chciała palić sobie mostów, bo nie miało to większego sensu.
- Może warto trochę odpuścić? Wiesz, wyluzować się. - Podpuszczała go dalej, a może chciała pokazać, że da się inaczej, że nie ma sensu wiecznie pracować, czasem warto i w czasie pracy znaleźć sobie rozrywkę. Gdyby nie to, że bała się wysokości sama chętnie by wzięła udział w takich zawodach, tyle, że na samą myśl o tym, że mogłaby się znaleźć kilka metrów nad ziemią dostawała mdłości.
- Oczywiście, jeśli tylko ty chcesz. - Nie miała zamiaru też za bardzo go naciskać. - W ogóle jak masz na imię? Muszę wiedzieć komu kibicować. - Nie pamiętała, czy jej się przedstawiał, a jednak dobrze było wiedzieć, kogo szukać, kiedy pojawi się jakiś problem.
- Tak, tak potem pójdziemy, ale super! - Dodała jeszcze z wyczuwalnym entuzjazmem w głosie.
Podeszła z nim bliżej, bo wydawało jej się, iż wypadałoby go przedstawić. - Hej, to mój kolega, będzie z wami konkurował. - Rzuciła do tych, którzy brali udział w wyścigu.
Później odsunęła się do tyłu, aby mieć lepszą widoczność, nie zamierzała ingerować magią w to, co się działo. Niech wygra najlepszy.