07.08.2024, 17:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2024, 00:00 przez Richard Mulciber.)
- Jeżeli Charles czy Leonard będą udawać klienta, to będziecie się wygłupiać.
Stwierdził z przekonaniem, biorąc za przykład to, jak ta trójka zachowuje się względem siebie. Za dobrze ich już znał. Richardowi chodziło właśnie o to, aby z nim przeprowadziła próbę rozmowy jako z trudnym klientem. Chciał jedynie sprawdzić, jak emocjonalnie dziewczyna wytrzyma. Ile będzie miała cierpliwości. Jak będzie wyglądać jej rozmowa, podejście, przekonywanie, szukanie kompromisu.
Zarzucił najprostszym, najczęstszym i najpopularniejszym motywem umów między małżonkami. Miał być jeden przykład, więcej nie podawał. Z Rebeccą możliwe, że miał więcej. Umowa wygasła wraz ze śmiercią kobiety. Podobnie zapewne miał Robert ze swoimi małżonkami.
"Dlaczego upierdliwie trzyma się tego słowa o kochaniu." – zastanawiał się. Dlaczego Sophie nie męczy Roberta albo Lorien, tylko wybrała sobie jego za swoją ofiarę?
- Dogadywaliśmy się, zaakceptowaliśmy, spełniliśmy obowiązek małżeński. W przeciwieństwie do Twojego ojca, ja nie miałem łatwo. Z Rebeccą skupieni byliśmy na tym, aby przetrwać w obcym kraju, nie na randkowaniu.
Odparł nieco poważniej. Dając może do zrozumienia, że nie wszystkie związki zaczynają dobrze, jak i również kończą. Sama niejednokrotnie była przecież świadkiem, jak Francis traktował Richarda. Rozmawiali przy rodzinnym stole dla zasady. Często może unikali się wzajemnie. Richard nie wchodził głęboko w opowiadanie o ty, jak wyglądało jego małżeństwo.
Wyjaśnił, bazując też na doświadczeniu z dzieciństwa, Przez działania ojca, matka często wydawała się być nieobecna. Więcej na ten temat powinien Sophie wyjaśnić Robert. On sam lepiej wie, czego chce dla swojej córki. Tak jak Richard, względem swojej.
Ostatecznie, zakończyli rozmowę i Richard mógł w końcu podjąć się przygotowania Sophie do swojego zawodu, jeżeli miała pomagać mu z klientami. Przedstawił jej podstawy komunikacji, dał wskazówki i rady. Wyjaśnił jej katalog, jaki posiadali ze świecami i kadzidłami. Przeprowadził z nią nawet test rozmowy, podając się za klienta, tak jak sugerował wcześniej. Inaczej, nie umiałaby sobie radzić, ze swoimi w przyszłości. A musiała być odporna nawet na upierdliwców. Tak zaś zleciała im większość dnia.
Stwierdził z przekonaniem, biorąc za przykład to, jak ta trójka zachowuje się względem siebie. Za dobrze ich już znał. Richardowi chodziło właśnie o to, aby z nim przeprowadziła próbę rozmowy jako z trudnym klientem. Chciał jedynie sprawdzić, jak emocjonalnie dziewczyna wytrzyma. Ile będzie miała cierpliwości. Jak będzie wyglądać jej rozmowa, podejście, przekonywanie, szukanie kompromisu.
Jednakże Sophie postanowiła swoje szkolenie zamienić na porady przedmałżeńskie. "Co ją tak nagle naszło?" – zastanawiał się.
- Żona zajmuje się domem, wychowywaniem dziećmi i jest posłuszna swojemu mężowi. Mąż pracuje, zarabiając na utrzymanie rodziny. Jeden z podstawowych i najprostszych przykładów.Zarzucił najprostszym, najczęstszym i najpopularniejszym motywem umów między małżonkami. Miał być jeden przykład, więcej nie podawał. Z Rebeccą możliwe, że miał więcej. Umowa wygasła wraz ze śmiercią kobiety. Podobnie zapewne miał Robert ze swoimi małżonkami.
"Dlaczego upierdliwie trzyma się tego słowa o kochaniu." – zastanawiał się. Dlaczego Sophie nie męczy Roberta albo Lorien, tylko wybrała sobie jego za swoją ofiarę?
- Dogadywaliśmy się, zaakceptowaliśmy, spełniliśmy obowiązek małżeński. W przeciwieństwie do Twojego ojca, ja nie miałem łatwo. Z Rebeccą skupieni byliśmy na tym, aby przetrwać w obcym kraju, nie na randkowaniu.
Odparł nieco poważniej. Dając może do zrozumienia, że nie wszystkie związki zaczynają dobrze, jak i również kończą. Sama niejednokrotnie była przecież świadkiem, jak Francis traktował Richarda. Rozmawiali przy rodzinnym stole dla zasady. Często może unikali się wzajemnie. Richard nie wchodził głęboko w opowiadanie o ty, jak wyglądało jego małżeństwo.
Sophie po chwili poruszyła nieco inny kierunek tematu. Obawiała się małżeństwa? Tego, co z nią będzie, obawiając się dostać męża tyrana? Richard pamiętał jak ojciec traktował matkę. Kobiety są przecież problematyczne.
- Żadne. Zdana jest na siebie. Musi się dostosować, słuchać męża. Może próbować szukać pomocy u rodziny. Jeżeli małżeństwo jest zawierane między ojcami przyszłych małżonków, można zastosować zapis że oddając córkę za mąż, oczekuje się odpowiedniego traktowania. Ewentualnie umowa między samymi małżonkami.Wyjaśnił, bazując też na doświadczeniu z dzieciństwa, Przez działania ojca, matka często wydawała się być nieobecna. Więcej na ten temat powinien Sophie wyjaśnić Robert. On sam lepiej wie, czego chce dla swojej córki. Tak jak Richard, względem swojej.
Ostatecznie, zakończyli rozmowę i Richard mógł w końcu podjąć się przygotowania Sophie do swojego zawodu, jeżeli miała pomagać mu z klientami. Przedstawił jej podstawy komunikacji, dał wskazówki i rady. Wyjaśnił jej katalog, jaki posiadali ze świecami i kadzidłami. Przeprowadził z nią nawet test rozmowy, podając się za klienta, tak jak sugerował wcześniej. Inaczej, nie umiałaby sobie radzić, ze swoimi w przyszłości. A musiała być odporna nawet na upierdliwców. Tak zaś zleciała im większość dnia.
Koniec sesji