• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine

[05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#5
08.08.2024, 00:54  ✶  
— A wasze zwierzęta były przed naszym bobrem czy dopiero po? — spytał z nutką sarkazmu w głosie. — Dobrze by było wiedzieć, kto wyprzedził trendy i wprowadził do czarodziejskiej socjety nową modę.

Ostatnie miesiące były na tyle intensywne, że czasem można było zapomnieć, co się, kiedy działo. Erik pokręcił z niedowierzaniem głową na wspomnienie tego, że Bal Longbottomów odbył się praktycznie tuż przed Ostarą i rodzina zdołała wziąć w niej dosyć aktywny udział. Nawet on podniósł się z łóżka, aby wybrać się na poszukiwanie czekoladowych jaj i obejrzenie paru straganów. Ciekawe, czy sierpień okaże się równie zajęty... Bądź co bądź, ledwo skończyły się obchody Lammas, a kalendarz zdawał się wypełniać sam z siebie.

— Nie znam za dobrze nestorów ich rodzin — przyznał z ociąganiem, bo rzadko kiedy z własnej woli okazywał swoją własną niewiedzę. — Rookwoodowie są ortodoksyjni. Przez krótki czas współpracował z ojcem Vespery przy planowaniu systemu zabezpieczeń na Polanie Ognisk przed Beltane. — Wzruszył sztywno ramionami. Dalej pamiętał sprzeczkę między pracownikami departamentu a Chesterem. Nie było to jedne z jego ulubionych wspomnień. — A z Blackami... Nigdy nic nie wiadomo. Są dobrze usytuowani, mają krewnych w wielu prominentnych rodach. To chyba znaczy, że czasem mogą sobie pozwolić na coś więcej.

Uwagę na temat poprzedniej żony Perseusza, jak i byłego partnera Vespery puścił mimo uszu. Różne plotki krążyły po mieście, ale nie chciał się w nie wdawać. Widział, że Black był zadowolony z jego układu, a nie był też z nim na tyle blisko, aby robić mu wyrzuty, że ''nie zachowywał się jak zwykle''. Każdy miał jakiś ciężar, z którym musiał sobie na co dzień radzić. Może tę dwójkę połączyły wspólne tragedie miłosne i zawiedzenie się na poprzednich towarzyszach życia? Na to pytanie mogła odpowiedzieć tylko para młoda.

~~*~~

Longbottom zagryzł dolną wargę, gdy Geraldine po raz kolejny udowodniła przypadkowym gościom, że doskonale sprawdza się w roli młodej Vespery. W przeciwieństwie do kobiety postanowił się nie odzywać, wychodząc z założenia, że lepiej, aby to ona podejmowała decyzję w ramach tej rozmowy. Może pójdą spać i zapomną, że w ogóle nas dzisiaj spotkali, pomyślał z nadzieją, przyspieszając nieco kroku. Gdzie ten pokój, gdzie ten pokój...

— Mhmm — Pokiwał nieśmiało głową. — Małżeństwo nie lubi ociągania się, prawda?

Uśmiechnął się krzywo, prowadząc grupę w głąb korytarza. Eh, że też padło akurat na nich. Przecież na sali kręciło się mnóstwo kelnerów, a już na pewno krewnych Blacka i Rookwoodówny. Czemu oni nie obsługiwali gości i nie dbali o to, aby wiedzieli, gdzie mogą odpocząć?

— To rezerwują ponoć na kryzys wieku średniego — odpowiedział cicho swojej partnerce przez zaciśnięte zęby.

Kiedy w końcu udało im się znaleźć odpowiednie drzwi, Erik skłonił głowę przed starszą parą. Mężczyzna poklepał go mocno po ramieniu, prosząc, aby był dla Vespery jak najlepszym mężem i dał z siebie wszystko tej nocy. W tym czasie kobieta uniosła powoli dłoń, prosząc Geraldine, aby ta się nad nią pochyliła, po czym pocałowała kobietę po dwa razy w każdy policzek. Potem do pozdrowień w stosunku do panny Yaxley dołączył niedowidzący czarodziej, błagając wręcz, aby była wyrozumiała w stosunku do swojego nowego partnera. Po tym przydługim pożegnaniu Erik i Geraldine zostali pozostawieni sami sobie na środku korytarza. Co to w ogóle miało być?, pomyślał tępo, wbijając puste spojrzenie w Gerry.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2732), Geraldine Greengrass-Yaxley (2265)




Wiadomości w tym wątku
[05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 04.08.2024, 00:59
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.08.2024, 21:07
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 06.08.2024, 22:19
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.08.2024, 09:53
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 08.08.2024, 00:54
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.08.2024, 09:18
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 10.08.2024, 00:14
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.08.2024, 22:22
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 16.08.2024, 17:04
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.08.2024, 22:26
RE: [05/08/1972] A kiedy dzieci? || erik & geraldine - przez Erik Longbottom - 19.08.2024, 14:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa