— Już sięgam po portfel. — Odpowiedział w podobnym tonie - niby poważnym. W rzeczywistości było mu bardzo daleko od bycia śmiertelnie poważnym, o czym świadczył widniejący na jego wargach uśmiech. Jeśli naprawdę przyjdzie mu zapłacić za tę koszulkę to akurat miał czym. Skoro towarzysząca mu Celine nie chciała otrzymać od niego pamiątkowej koszulki to nie zamierzał podejmować próby namówienia kobiety na wzbogacenie swojej garderoby tego rodzaju ubraniem (z pewnością miała garderobę, w końcu była znaną piosenkarką) i w jego wyobrażeniu, stworzonym na podstawie swoich doświadczeń z kobietami, był skłonny w ciemno założyć, że posiadała znacznie więcej ubrań, niż tak naprawdę potrzebowała.
— Innym razem — Przytaknął czarownicy, kończąc ten temat.
Przekazanie zarządzania stoiskiem Kowenu z jednych rąk do drugich spotkało się ze znikomym zainteresowaniem z jego strony. Przyszedł tutaj w celach wyłącznie rozrywkowych i nie szukał porady duszpasterskiej. Odrzucił wszystkie dane mu drugie i kolejne szanse, nie zamierzając zawrócić z obranej drogi. Nie zamierzał się wtrącać w wymianę zdań między Celine i tym kapłanem. Nie planował też próbować powstrzymać czarownicy przed uiszczeniem zapłaty za wybraną dla niego koszulkę. Przyjął wręczaną mu torbę.
— Dziękuję, kuzynko. — Podziękował blondynce, posyłając pełen wdzięczności i zrozumienia uśmiech. — Nic się nie stało. Wróć do domu i odpocznij. Z pewnością tak będzie. — Odwzajemnił ten uścisk i sam musnął ustami policzki Celine zanim ona odeszła. Nie zamierzając nic więcej kupować przy tym stoisku, skierował swoje kroki w stronę kolejnych stoisk.
Następnym stoiskiem, do którego podszedł, okazało się stoisko winnicy. Château des Dragons było mu dobre znane - niezaprzeczalnym faktem było, że ten trunek nie dorównywał winom produkowanym przez rodzinę Delacour i Leroux. Przez to wydawał się odpowiedni do tego, aby sprzedawać go na jarmarku.
— Bonjour. Z możliwości degustacji nie skorzystam, za to poproszę jedną butelkę tego wina. — Zwrócił się do prowadzącej to stoisko czarownicy po francusku. Zdecydował się na zakupienie butelki tego trunku z zamiarem podzielenia się swoim znaleziskiem z Celine Delacour, która zaledwie przed chwilą zdecydowała się go opuścić i nie mogła zobaczyć tego na własne oczy. Przy następnym spotkaniu dokonają degustacji.