• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[20.08 Viorica & Anthony] with a qualifying word (housemaid... thiefmaid?)

[20.08 Viorica & Anthony] with a qualifying word (housemaid... thiefmaid?)
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#3
09.08.2024, 08:56  ✶  
Anthony zdawał się bardzo swobodny w okazywaniu życzliwej atencji rzemieślniczce. To nie było jego pierwsze zlecenie, nie było nawet drugie. Oboje mieli pełnię świadomości, że zależność zleceniodawcy i wykonawcy towarzyszyła im już wcześniej, w poprzednim życiu dziewczęcia, ale Shafiq był świadom po błyskotliwym rozprawieniu się z jego czerwcowym zmówieniem, że przeszłość nie jest wcale taka przeszła...

Cenił jej profesjonalizm w obu dziedzinach, dobre oko i elastyczność, zwłaszcza gdy przychodziło do pracy pod presją. Teraz, w przypadku dwóch zabaweczek, które kupił u niej na Lammas nie było tej presji, ale zaraz, och zaraz miała się pojawić. Już zapomniał jakie to ekscytujące, ale ostatni czas odświeżał mocno stare nawyki, przeganiał nudę i zachęcał do podejmowania wyzwań, które dawno już zostały odwieszone na hak w najciemniejszej komnacie piwnicy.

—Wolałbym sam decydować o jego kolorze, jeśli to nie problem— odpowiedział po chwili zastanowienia, skubiąc brodę w zastanowieniu, szarością oczu śledząc to jak obchodzi się z sygnetem. Niby nic, jego odmienność była słodka, surowość stali przywodziła na myśl tego, który może nie tyle ofiarował sygnet, a zasugerował jego kupienie. Anthony był obrzydliwie sentymentalny, a każdy kolejny rok na jego karku wzmagał tę niewygodną cechę. Zbieractwo, powiedziałby ktoś. Kolekcjoner, poprawiły go bez cienia zażenowania. A jednak potrzebował tej kolorystycznej zabawki, zwłaszcza w służbowych okolicznościach. Przyjemnym byłoby jednak zaraz po wyjściu z gabinetu, czy bankietu przetrzeć ciepły metal i uciec myślami tam, gdzie jako wota złożył swoje serce. — Tak, zdecydowanie na życzenie. — Uśmiechnął się szeroko, po czym, gdy przeszli do tematu monety, podniósł się z fotela i podszedł do rozbudowanego biurka, aby z szufaldy wyciągnąć małą kasetkę.

Okrągła skórzana tuba, była podłużna i miała średnicę - to bez problemu rozpoznało jubilerskie oko - galeona. Złota klamra na środku odskoczyła i Anthony rozchylił wieko ukazując ułożone w pionie oddzielone aksamitnymi przedziałkami dziesięć monet. Nie, było ich dziewięć, jedna obok drugiej z wyrwą na samym końcu, brakującym ogniewem, które teraz w końcu miało być uzupełnione. Shafiq z wielką uwagą i dokładnością wsunął do kasetki dziesiątą monetę, a jego twarz zdobił łagodny uśmiech osoby, która była bardziej niż usatysfakcjonowana, gdy wieczko się domknęło na zapieczętowanych wspomnieniach. Nie kwapił się jednak do tego, aby przybliżyć historię złocistych monet, zamiast tego przeszedł do ofensywy.

— Jestem bardzo zadowolony z naszej dotychczasowej współpracy i z natury lubię okazywać swoją wdzięczność i premiować profesjonalizm. Jest we mnie takie mgliste poczucie, że mógłbym przyczynić się do znacznego skrócenia czasu, którego pani potrzebuje do realizacji swojego marzenia, jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że jako zawodowiec w żadnej mierze nie chce pani otrzymywać jałmużny, a zapłatę za uczciwie wykonaną pracę. Tak się szczęśliwie złożyło, że zobowiązałem się do pewnych zagranicznych działań w której pani liczne zdolności przydałyby się w znaczący sposób, a przez wzgląd na pracę poza krajem, konieczność wyjazdu, pewnej... zabawy wizerunkiem na pewnym etapie i kilkoma pobocznymi aktywnościami... Cóż, nie planowałbym oszczędzać na pani zaangażowaniu. — opowiadał swobodnie, sącząc wino i obserwując jej reakcje. Teczka czekała do podania, Shafiq nie wątpił, że się zgodzi, zawsze jednak lubił pozostawiać ten cień, ułudę wyboru...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1542), Viorica Zamfir (1071)




Wiadomości w tym wątku
[20.08 Viorica & Anthony] with a qualifying word (housemaid... thiefmaid?) - przez Anthony Shafiq - 24.07.2024, 14:25
RE: [20.08 Viorica & Anthony] with a qualifying word (housemaid... thiefmaid?) - przez Viorica Zamfir - 29.07.2024, 17:55
RE: [20.08 Viorica & Anthony] with a qualifying word (housemaid... thiefmaid?) - przez Anthony Shafiq - 09.08.2024, 08:56
RE: [20.08 Viorica & Anthony] with a qualifying word (housemaid... thiefmaid?) - przez Viorica Zamfir - 28.08.2024, 22:38
RE: [20.08 Viorica & Anthony] with a qualifying word (housemaid... thiefmaid?) - przez Anthony Shafiq - 17.09.2024, 20:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa