• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent

Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#10
10.08.2024, 22:39  ✶  

Ta kłopotliwa zmiana imienia, która była niby niekoniecznie zalecana... maska, jak to zostało ujęte. Tak, to byłaby maska. Kuszące - założyć taką i stać się kimś innym... jak Fleamont. Ale czy Fleamont stał się kimś innym tylko dlatego, że miał ze trzy imiona? Może nawet cztery - kto wie, jakie pierwsze wybrzmiało z ust jego matki, zanim go porzuciła. Ciekawe, czy dałoby się odnaleźć jego sens w tym miejscu, jego samego, czy w ogóle by mu to pomogło..?

Zmiana imienia była więc maską, ale czy na pewno byłaby to maska, którą chciałby nosić? Z jednej strony brzmiało coś wyzwoleńczego w możliwości obdarcia się z imienia, które przykleił do niego Edward. Z drugiej strony brzmiało to bardzo nędznie, nawet jak na niego. Nawet jak na to, jak małe miał mniemanie w tym momencie o sobie samym, jak się ze wszystkim szarpał i jak nie potrafił odnaleźć drogi przez zbyt głośne, londyńskie uliczki i huczące morskie fale. Żadne miejsce nie było dobre. Ląd, morze - tylko pomiędzy czuł, że był kompletny. Niestety w to pomiędzy niewiele ludzi chciało chodzić. Świat niczyi, świat szarawy - nie tego szukano. Tak jak niekoniecznie chyba szukałeś porcelany, która skrywałaby lepiej niedoskonałości twarzy niż puder na licu kobiety. Udowodniłbyś tylko sobie samemu słabość, obdarłbyś się godności, przyznał do porażki. Czy to nie byłoby jak klęknięcie? Zupełne opuszczenie głowy, przyznanie, że nie jest się w stanie nosić korony, laurowego wieńca na skroniach ze złotych liści, że inni są lepszymi królami, a Edward miał rację w słowach, że nie jest godny bycia jego synem, żeby nie nazywał go ojcem - tych wypowiedzianych w złości. To nie była złośliwość. Skoro urodził się nigdzie, w jakiejś dziurze, norze Anglii, bez nazwiska, nigdy, bo nikt nie znał prawdziwej daty, skoro mogli ciągnąć go przez korytarze szkolne i wrzucać w pokrzywy, skoro dzisiaj stał tutaj, w kraniuszkach jego palców tańczyło tak wiele zwierzeń o uwielbieniu... Laurent Prewett. Osiągnął to wszystko przedstawiając się wszystkim jako Laurent Prewett. I był z tego dumny.

Bardzo chciał zapamiętać to, co Vakel do niego mówił, ale już teraz wiedział, że nie będzie w stanie. O tych gwiazdach, o gwieździe duszy, o... zlewało mu się to wszystko w jedną fascynację, do której rytmu biło jego serce. Tak, biło - stało się bębnem dla rytmu oczarowujących go słów, dla fascynacji. To było nowe. Teraz stało się niesamowite i niezwykłe, kiedy jego bariery instynktownie stawiane przed Vakelem opadały. Pewnie dlatego, że złoto i klejnoty łączyły ludzi, co? Nie zauważył momentu płynnego przejścia, ale przyłapał się na tym, jak mocno zaangażował się w to wydarzenie i w płynące informacje.

Były takie informacje, których słyszeć się nie chciało. Takie, które były obce, bez której to wiedzy spałeś lepiej. Słowa Vakela nie należały do tych, które były obce. Należały jednak do tych, które nie powinny pochodzić z obcych ust. Nie rozumiał - jak? Przed chwilą było mu to mniej-więcej tłumaczone, a teraz i tak wstrząsnął nim szok. Wraz z nim przypadł mu w udziale niepokój. A może po prostu ujęło go to, w jaki sposób to wypowiadał? Jakby ciskał w niego klątwę... nie. Jakby odczytywał klątwę ciśniętą na niego bardzo dawno temu, tylko dlatego, że nazywał się Laurent Prewett. Nie chciał już tych miłości, nie chciał tej empatii, nie chciał myśleć o innych i ich żałować - przeciwnie, był na etapie, gdzie chciał to wszystko rzucić w przepaść, chociaż każdy mówił mu, że to dar, że powinien nosić go jak zbroję, jak miecz i tarczę. Śmieszna sprawa, bo właśnie chciał wypalić i kłócić się o to, że wcale nie jest kłótliwy. Zdusił w sobie ten impuls tylko dlatego, że w porę dotarło do niego, jak idiotyczne to było.

Nie powtrzymał się już za to przed tym, żeby objąć się ramionami i z niepokojem pomasować się po całej długości ramienia. Spoglądał na Vakela bojąc się jego reakcji. A ten mówił to wszystko... i teraz tylko jakby się opamiętał, jakby wcześniej był w jakimś rytmie, w swoim własnym czarze? Ale nie było żadnego negatywu, nie było skrzywień... niczego nie było. Była czysta sztuka badania i determinacji. Determinacja... coś jeszcze. Tam było coś jeszcze... gdzie on to... ach, tak! Oczywiście. Przecież to samo czuł, kiedy jego stopy dotykały morskich fal.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (7170), Vakel Dolohov (6744)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 03.01.2024, 10:36
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 03.01.2024, 15:09
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 07.01.2024, 15:14
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 21:02
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 20.02.2024, 23:21
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 06.04.2024, 07:00
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 18.07.2024, 13:26
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.07.2024, 15:18
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 10.08.2024, 22:02
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 10.08.2024, 22:39
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 11.08.2024, 17:36
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 12.08.2024, 00:07
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 12.08.2024, 21:34
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 13.08.2024, 21:28
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 17.08.2024, 19:27
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 19.08.2024, 23:37
Domknięcie zakurzonej sesji - przez Vakel Dolohov - 30.03.2026, 11:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa