• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
[23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć

[23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#21
11.08.2024, 23:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.08.2024, 00:10 przez Anthony Shafiq.)  
Czerń pozbawiona choćby skrawka świadomości powoli ustępowała rozlewającemu się wszechobecnemu złotu.

Każdy zmysł kolejno i stopniowo dotykał gorąca absolutu, który zwiastował nadejście dnia.

Rozlewajacy się gorąc, tańczył po twarzy znajomymi promieniami, które łaskotały powieki zachęcając je do otworzenia. Ciężkie story musiały zostać już rozsunięte, a granatowy posępny pokój wypełniony był zapewne gorącym sierpniowym światłem, korzystającym do cna z umiejscowienia sypialni po wschodniej stronie kamienicy. Anthony był dumny z tego jak ten pokój wyglądał, głównie przez wzgląd na fakt, że sam był jedynym czarnobiałym istnieniem otoczonym przez barwy, które szczęśliwie mógł widzieć. Nawet teraz, leżac z zamkniętymi oczyma, miał świadomość, że otacza go kolor.

Ale nie tylko...

W nozdrza uderzał intensywny maślany zapach świeżych wypieków, tańczący z aromatem zaparzonego earl grey'a i nutką czekajacego w ciepłej kawiarce podwójnego shotu espresso. Złoto miało swój własny, unikatoway zapach, ale spośród jadalnych rzeczy, to właśnie włoskim croissantom popitym palonym i zmielonym potem ziarnom kawy najbliżej było do zapachu słońca. Przestrzeń wypełniona była wonią czekających łakoci, obok któych z pewnością leżało dzisiejsze wydanie Proroka Codziennego i może, w zależności od dnia, dorzucona dla rozrywki Czarownica.

Anthony mruknął w zadowoleniu, przeciągając się w łóżku, wciąż jeszcze w rozespaniu, które przesłaniało umysł podobnie jak kołdra ciało. Powolna tranzycja wciąż skutecznie uniemożliwiała pełnię rozeznania w sytuacji, a potem wydarzyły się dwie rzeczy jednocześnie, przypominające wejście do lodowatej wody przy jednoczesnym przypaleniu sobie dłoni. Jego palce trafiły przypadkiem na nagą skórę, która zdecydowanie nie należała do niego, zaś ruch pobudził neurony do wysłania informacji zwrotnej z całym pakietem doznań bólowych świadczących o trwających pracach renowacyjnych w okolicy brzucha i zalecanej w związku z tym ostrożności.

Momentalnie zalała go fala inforamcji z poprzedniego wieczoru, a przejęcie uderzyło ze zdwojoną siłą co irytacja. Oczywiście, że Wergiliusz bardzo go posłuchał i siedział w Little Hangleton jak mu kazano. Oczywiście. Skrzat od pewnego czasu miał zdecydowanie za dużo własnych pomysłów dotyczących tego, co dla jego pana było lepsze i najwidoczniej postanowił trzymać się ustalonej porannej rutyny, oczyszczając kominek, wpuszczając poranne słońce i pozostawiając śniadanie przy drzwiach na funkcjonalnym stoliczku z kółkami, zamiast tkwić kilkaset mil dalej i czekać na wezwanie. Najwidoczniej nie zamierzał bawić się w loterię czy nocny gość Shafiq'a pojawi się, czy się nie pojawi, a skoro już się pojawił, to w kolejną loterię, czy para czarodziejów będzie w stanie zapewnić sobie pożywienie rano czy też nie, szczególnie, że w apartamencie - o czym Erik nie wiedział - nie było kuchni.

I tak. Erik. Erik leżał obok. Jak gdyby nigdy nic. Znów, jakby była to najzwyklejsza rzecz na świecie.

Anthony nie zamierzał się szczypać, dla pewności, że to już nie jest sen. Tępy ból brzucha i lekkie pieczenie czoła w zupełności powinny wystarczyć, żeby odzyskał pełnię świadomości i wiedział, że tak właśnie prezentuje się jego dzisiejszy poranek. Nie zabrał dłoni, początkowo zesztywniałe wrażeniem palce rozluźniły się i oparły o oddychającego spokojnie olbrzyma, gdy nieco zdziczały w sytuacji gospodarz przycupnął leżąc tuż obok, zwrócony ku drugiemu mężczyźnie w niemej obserwacji.

— Καλημέρα, αγαπητέ μου Ήλιος. — szepnął miękko po chwili, pociągając się tak, by mięć usta na wysokości erikowego ucha. — Νομίζω ότι το άρμα σου ξέφυγε σήμερα και είναι ήδη ψηλά στον ουρανό— dodał przepraszająco, składając mały pocałunek tuż obok łaskotanego oddechem miejsca - na skroni, której o dziwo nie zdobił żaden złocisty wieniec laurowy.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (9555), Erik Longbottom (6860)




Wiadomości w tym wątku
[23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 26.07.2024, 21:51
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 28.07.2024, 23:10
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 29.07.2024, 12:45
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 29.07.2024, 23:55
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 30.07.2024, 10:46
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 01.08.2024, 00:00
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 01.08.2024, 21:47
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 02.08.2024, 20:50
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 02.08.2024, 23:30
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 04.08.2024, 02:18
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 04.08.2024, 14:30
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 06.08.2024, 00:26
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 06.08.2024, 11:05
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 06.08.2024, 23:49
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 07.08.2024, 01:02
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 09.08.2024, 21:28
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 10.08.2024, 12:13
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 10.08.2024, 23:11
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 11.08.2024, 17:15
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 11.08.2024, 21:25
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 11.08.2024, 23:20
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 12.08.2024, 17:31
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 13.08.2024, 08:13
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 13.08.2024, 23:03
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 14.08.2024, 00:10
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 14.08.2024, 22:33
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 15.08.2024, 17:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa