12.08.2024, 16:21 ✶
- Kochanie, pływałem w Marshall Street Baths, gdy ciebie jeszcze nie było na świecie. - Żachnął się Lorenz. Jeśli Brenna lubiła opowieści, Enzo miał ich całą gamę. Nie wszystkie były oparte na faktach, ale wszystkie zawierały pierwiastek wspólny - to jej starszy kolega był ich głównym bohaterem! Co prawda nie napisał jeszcze na ten temat fantastycznej książki, ale miał w planach pamiętniki. Jeśli kiedyś przysiądzie i naprawdę je napisze, staną się beststellerami w jedną noc. - Różnica jest taka, że woda w basenie jest czysta i pachnąca, a ta tutaj... cóż, wolałbym się w niej nie zanurzać. - Wyjaśnił krótko. Zielonawy odcień wody i muł nie sprawiały, że jezioro zachęcało do kąpieli. W słabym świetle było niemal czarne. - Przed rozpoczęciem pierwszego roku nie znałem magii, wierz mi, że przeprawa łódką to było ostatnie, co mnie dziwiło. Teraz niestraszne są mi ani druzgotki, ani Zakazany Las. Prawdę mówiąc, chciałbym porozmawiać z centaurami. Może chcesz wybrać się ze mną na spacer? - Zatrzepotał rzęsami. Komuś takiemu nie sposób było odmówić!
Nie było czasu na dalsze rozmowy, bo przecież mieli obudzić trytona! Trytony nie były piękne - bardziej ryby niż ludzie, ale zbyt inteligentne, by uznać je za bestie. Enzo nie twierdził jednak, że ten okaz, który zaplątał się przy brzegu, jest przesadnie mądry, bo gdyby był, nie dałby dźgać się końcem długiego patyka.
- Obudził się! - Ucieszył się Enzo, cofając patyk, na to było jednak już za późno.
Tryton wyrwał Gryfonowi broń i trzepiąc się przy powierzchni, nie tylko chlapał na nich wodą, ale do tego zaczął okładać ich tym samym patykiem, który go obudził!
Nie było czasu na dalsze rozmowy, bo przecież mieli obudzić trytona! Trytony nie były piękne - bardziej ryby niż ludzie, ale zbyt inteligentne, by uznać je za bestie. Enzo nie twierdził jednak, że ten okaz, który zaplątał się przy brzegu, jest przesadnie mądry, bo gdyby był, nie dałby dźgać się końcem długiego patyka.
- Obudził się! - Ucieszył się Enzo, cofając patyk, na to było jednak już za późno.
Tryton wyrwał Gryfonowi broń i trzepiąc się przy powierzchni, nie tylko chlapał na nich wodą, ale do tego zaczął okładać ich tym samym patykiem, który go obudził!