Staruszek,
Wiesz co? Jesteś sprytną bestią, przyznaję.
Ale na litość boską, dlaczego zostałem Twoją sekretarką? Nie było lepszych kandydatów?
PS.
Rick się stęsknił, więc załączam list od niego
W kopercie, po za listem od Stanleya, znajdował się również drugi list, który charakterem pisma wskazywał na Richarda.
Robercie. Kochany bracie,
Skoro Selar się pochorowała i potrzebujesz kogoś do pomocy przy obowiązkach codziennych, to zastanów się kurwa,
PO JAKĄ CHOLERĘ I OD CZEGO MASZ ŻONĘ ?!
I nie pisz mi, jak powinno się traktować kobiety.
Belenos zostaje u mnie.
Nie wiem, z jakiej racji zasłużyłem sobie na takie potraktowanie, że nie poinformowałeś mnie podczas naszej rozmowy o planie swojego wyjazdu. Nie zostawiając nawet informacji, GDZIE KURWA SIĘ ZATRZYMAŁEŚ.
Ze względu na Twoją sytuację jako twój brat, mam prawo to wiedzieć.
Zastanawiam się czy nadal masz swój mózg na swoim miejscu, czy zdążyłeś się zamienić z Alexandrem. Bo mam wątpliwości odnośnie Twojej propozycji z przeprosinami dla Lorraine do Proroka Codziennego. Nie za dużo o nas ostatnio w gazetach?
Zostanie przeproszona, ale tak, jak ja uznam za odpowiednie.
Jeśli o Charlesa chodzi. Pracuję nad tym. Wiedz tylko, że Leonard i Sophie mają inne zdanie odnośnie jego wyprowadzki z kamiennicy.
PS. Jak już siedzisz w tej cholernej Francji, to niech Lorien kupi Ci nowy fotel. Nie daję gwarancji, że ten naszego starego przetrwa do Twojego powrotu.
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972