14.08.2024, 14:47 ✶
Magiczne Różności
Miała przed chwilą wiele ripost. Naprawdę bardzo wiele - od tych słownych aż po te fizyczne, ale to wszystko działo się zbyt szybko. Jej mózg jakby nagle dostał zwarcia: Olivia po prostu nie myślała w tej chwili w żaden logiczny sposób. Zupełnie jakby nagle jakiś wścieknięty lis ugryzł ją w dupę i sprawił, że sama zaczęła toczyć pianę z pyska. Tak naprawdę gdyby Penny nie obraziła Tristana i nie trafiła w czuły punkt, to pewnie jakoś starałaby się temu zaradzić, ale... Cóż, wyszło jak wyszło.
Pisnęła, głośno dość, gdy poczuła jak cebulki włosów zostają brutalnie wyrwane z jej łepetyny. Pewnie w odruchu pomasowałaby głowę, gdyby nie fakt, że Tristan nadal ją trzymał. Co więcej - trzymał, unieruchamiał i jeszcze się odwrócił tak, żeby nie widziała Weasleyówny. Jakby to miało w czymś pomóc!
- Co za babsko! - warknęła, szamocząc się, ale już jakoś takoś bez przekonania. Nie to, żeby się uspokajała, bo pewnie gdyby Tristan i Matthew się zamienili, to by piekliła się dokładnie tak, jak Penny. Ale ją trzymał Tristan - jej Tristan, osoba której oddała całe serce. Ani myślała się szamotać i go bić, żeby ją puścił. - Zabierzcie mi ją z oczu lepiej, bo nie ręczę za siebie.
Niby mówiła do ogółu, ale w sumie to mówiła do Warda. Reszta chyba nie miała szansy ją usłyszeć, ale jakby usłyszeli to w sumie nic złego by się nie stało.
@Stanley Andrew Borgin @Tristan Ward @Penny Weasley