14.08.2024, 15:35 ✶
Podejrzewał, że większość osób miałaby problem z tym jakie życzenie wybrać, gdyby włamie tak nagle kazał im ktoś jakieś pomyśleć, to nie był raczej codzienny obiekt rozmyślań bezustannych dla wielu ludzi. Przysłuchiwał się opowieści Dory cały czas kołysząc się do rytmu na parkiecie wraz z nią. Zaciekawiła go tym wierzeniem, brzmiało dość poetycko, ale w sumie wiele dawnych wierzeń właśnie tak brzmiało.
- Nie znałem tego, to było dość piękne wierzenie - wyraził swoją opinię bo faktycznie, życie ze świadomością, ze potem czeka na nich coś jeszcze potrafiło pokrzepiać ludzkie serce.
Z uśmiechem tylko odpowiadał, że nie ma za co przepraszać, wypadki się zdarzają. I kiedy nadszedł koniec tańca nie mógł powiedzieć, że wyczekiwał tego momentu, wręcz przeciwnie.
Wraz z upływem czasu zastanawiał się czy faktycznie robi się już późno czy może wcześnie? Noc spędzona na tańcach, rozmowie i śmianiu się z innymi była tym co potrafiło lepiej pokrzepiać serce niż niejeden sen. Widział jak powoli zaczyna się rozjaśniać, lubił ten moment w ciągu dnia. Chwycił za butelkę z piwem i przyuważył, że Aurora zostawiła swoje rysunki niepilnowane, zresztą nie było jej widać. Podszedł do sterty rysunków i przewertował je, aby wydobyć trzy interesujące go momenty jak i jeden, którego się nie spodziewał, ale uznał że się nim zaopiekuje dla swojej siostry - przecież nie mógł ot tak sobie zostawić rysunku przedstawiającego Norę jadącą na grzbiecie niedźwiedzia wprost do morza.
Zadowolony schował swoje "łupy" i powoli ruszył w stronę brzegu, zamierzając podziwiać wschód słońca stojąc po kolana w wodzie. I zapewne by tak zrobił, gdyby nie fakt, że połowie drogi poczuł jak ktoś łapie go za rękę. Zerknął w dół i widząc, że to siostra już chciał rzucić jakimś śmiesznym tekstem, ale jej głos i wyraz twarzy sprawił, że zamarł. W jednym momencie rozbrzmiał alarm, nie musiała mu dwa razy powtarzać swojej prośby, bo opiekuńczy starszy brat został aktywowany. - Już - powiedział obejmując ją ramieniem i z cichym pyknięciem oboje Figgów zniknęło z plaży. Będzie musiał potem przeprosić Brennę za to wyjście bez słowa, ale zaopiekowanie się Norą teraz było dla niego priorytetem.
Postacie opuszczają sesję