15.08.2024, 00:04 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.08.2024, 00:06 przez Electra Prewett.)
stoisko Potterów
Electra z zainteresowaniem słuchała słów Brenny, pomimo tego, że nie potrafiła zapamiętać nazw wszystkich składników. Zresztą, tak naprawdę nie miało dla niej znaczenia co znajduje się w perfumach; ważniejsze było wrażenie jakie wywoływał dany zapach. Była tak zaabsorbowana wąchaniem testerów, że nie zwróciła nawet uwagi na awanturę parę stoisk dalej.
Basil po chwili zastanowienia wybrał pierwsze perfumy zaproponowane przez Brennę, ale Electra dalej nie mogła się zdecydować. Z jednej strony, naprawdę podobał jej się lekki zapach niwelujący zmęczenie, ale z drugiej intensywniejsze zapachy zdecydowanie bardziej zapadały w pamięć. Zamknęła oczy i spróbowała wyobrazić sobie skojarzenia, jakie przywoływały u niej poszczególne perfumy. Pierwsze pachniały młodością i energią, Pokusa mogłaby być używana przez femme fatale z jakiegoś filmu, a orientalny zapach przypominał trochę mieszkania znajomych mugoli, którzy interesowali się wschodnimi kulturami.
– Trudny wybór, wszystkie te zapachy są unikatowe. – otworzyła oczy i zwróciła się do Brenny. – Myślę jednak, że ten pierwszy najbardziej do mnie pasuje. – nie wspomniała na głos o tym, że efekt niwelowania zmęczenia może być przydatny podczas nocnych wypadów na miasto.
Perfumy te były dość drogie, ale na szczęście Electra miała jeszcze pieniądze, które dostała od matki na urodziny. W pewnym sensie można też było uznać perfumy za wydatek biznesowy, który miał pomóc w kreowaniu jej wizerunku.
Electra z zainteresowaniem słuchała słów Brenny, pomimo tego, że nie potrafiła zapamiętać nazw wszystkich składników. Zresztą, tak naprawdę nie miało dla niej znaczenia co znajduje się w perfumach; ważniejsze było wrażenie jakie wywoływał dany zapach. Była tak zaabsorbowana wąchaniem testerów, że nie zwróciła nawet uwagi na awanturę parę stoisk dalej.
Basil po chwili zastanowienia wybrał pierwsze perfumy zaproponowane przez Brennę, ale Electra dalej nie mogła się zdecydować. Z jednej strony, naprawdę podobał jej się lekki zapach niwelujący zmęczenie, ale z drugiej intensywniejsze zapachy zdecydowanie bardziej zapadały w pamięć. Zamknęła oczy i spróbowała wyobrazić sobie skojarzenia, jakie przywoływały u niej poszczególne perfumy. Pierwsze pachniały młodością i energią, Pokusa mogłaby być używana przez femme fatale z jakiegoś filmu, a orientalny zapach przypominał trochę mieszkania znajomych mugoli, którzy interesowali się wschodnimi kulturami.
– Trudny wybór, wszystkie te zapachy są unikatowe. – otworzyła oczy i zwróciła się do Brenny. – Myślę jednak, że ten pierwszy najbardziej do mnie pasuje. – nie wspomniała na głos o tym, że efekt niwelowania zmęczenia może być przydatny podczas nocnych wypadów na miasto.
Perfumy te były dość drogie, ale na szczęście Electra miała jeszcze pieniądze, które dostała od matki na urodziny. W pewnym sensie można też było uznać perfumy za wydatek biznesowy, który miał pomóc w kreowaniu jej wizerunku.