19.08.2024, 09:31 ✶
Morpheus nie musiał specjalnie długo czekać na odpowiedź. Ta została przyniesiona przez Paula jeszcze przed północą. W sygnowanej pieczęcią Ministerstwa Magii kopercie.
Jestem ci niezmiernie wdzięczna za list. I kwiaty. Nie sądziłam, że ta odmiana rozkwita także w sierpniu, ale przyznaję, ostatnio wiele rzeczy mnie zaskakuje.
Gdybyś mnie spytał co sądzę o czerni zaledwie kilka dni temu - odparłabym, że nie znam szczęśliwszego koloru. Dziś mam ochotę ją porzucić i przybrać żałobne barwy bieli niczym siostry ze Wschodu. Zdaję sobie jednak sprawę jak nieprzychylnie zostałoby to odebrane w naszych rodzinnych stronach, więc no cóż... pozostają mi kolory nocy i krycie się za ciemnym woalem smutku i żalu.
Gdybyś miał ochotę nawiedzić starą, nieszczęsną wdowę (och z jakim trudem przelewam te słowa na papier), znajdziesz mnie tam gdzie zawsze.
Obawiam się, że tylko w pracy znajduję ukojenie.
Londyn, 29.08.1972r.
Carissimo Morfeo,Jestem ci niezmiernie wdzięczna za list. I kwiaty. Nie sądziłam, że ta odmiana rozkwita także w sierpniu, ale przyznaję, ostatnio wiele rzeczy mnie zaskakuje.
Gdybyś mnie spytał co sądzę o czerni zaledwie kilka dni temu - odparłabym, że nie znam szczęśliwszego koloru. Dziś mam ochotę ją porzucić i przybrać żałobne barwy bieli niczym siostry ze Wschodu. Zdaję sobie jednak sprawę jak nieprzychylnie zostałoby to odebrane w naszych rodzinnych stronach, więc no cóż... pozostają mi kolory nocy i krycie się za ciemnym woalem smutku i żalu.
Gdybyś miał ochotę nawiedzić starą, nieszczęsną wdowę (och z jakim trudem przelewam te słowa na papier), znajdziesz mnie tam gdzie zawsze.
Obawiam się, że tylko w pracy znajduję ukojenie.
Z wyrazami niezmiennej miłości,
Lorien