19.08.2024, 17:37 ✶
Wyroby pani Zamfir
Jako, że nie wyglądało na to, aby cała sytuacja miała doprowadzić do tragedii, Jonathan ostatecznie uznał, że nie będzie ingerować i zajmie się dalszymi zakupami, chyba że nagle ktoś zacznie głośno wołać o pomoc. Zerknął na Anthony'ego i Lorien. Chyba cokolwiek się pomiędzy nimi wydarzyło zostało już zażegnane. Przeniósł spojrzenie na wystawione na stanowisku przedmioty, ślizgając się wzrokiem po dżemach i sokach, zatrzymując się nieco dłużej na bułgarskim wyrobie alkoholowym, aż wreszcie jego wzrok całkowicie spoczął na barwnych chustach.
– Niesamowite, prawda? To chyba właśnie jest ta tajemnica rękodzieła, którą tak trudni jest posiąść wielu z nam. Jakże łatwo by było przecież wziąć taki wzór i zrobić z niego coś kiczowatego, a tu jednak widać pewność ręki i umysłu w dobieraniu kolorów i odpowiednich ornamentów. Chyba najbardziej podobają mi się te czerwone, chociaż żółte też mają w sobie coś wspaniałego. To chyba jest jedna z największych skaz naszego drogiego brytyjskiego społeczeństwa. Wielu czarodziejów wychodzi z założenie, że ich stylizacje powinny być kolorystycznie spójne, utrzymane w podobnych barwach, kiedy tak naprawdę zupełnie ignorują przez to fakt, że kontrastujące kolory, oczywiście w odpowiedniej ilości, również tworzą spójną estetykę, jak właśnie na tych chustach – gadał, przyglądając się każdej z tkanin, posyłając przy tym uśmiech sprzedawczyni i zawahał się na chwilę zastanawiając się, czy miał w ogóle komu kupować taką chustę, a przecież wypadało skoro już tyle o niej mówil, a potem poprosił o jedną z nich, czerwoną, wraz z kilkoma słoiczkami dżemu i dwiema butelkami rakiji, aż wreszcie zerknął na Lyssę, by coś dopowiedzieć i zmarszczył brwi.
– Wszystko w porządku moja droga? – spytał i nawet nie czekał na odpowiedź, by spróbować rzucić okiem na jej aurę.
Zerknam na aurę Lyssy (Percepcja III)
Rzut Z 1d100 - 17
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 12
Akcja nieudana
Akcja nieudana