20.08.2024, 14:06 ✶
Ostatnie rzeczy zostały spakowane do koszy i toreb, część na parę chwil magicznie pomniejszona. Kolejne osoby teleportowały się, zabierane przez tych, którzy wypili tej nocy mniej drinków. Jako ostatnia znikła grupa zabierająca się do Warowni: domownicy zabierali ze sobą kilkoro gości, którzy mieli tego ranka przespać się w łóżkach w posiadłości Longbottomów i Crawleyów.
Zabrano rzeczy, śmieci i gdy rozległ się trzask ostatniej teleportacji, plaża opustoszała. Ktoś, kto zajrzałby tutaj wczesną porą, nie uwierzyłby chyba, że ledwo chwilę wcześniej toczyła się tu zabawa na kilkadziesiąt osób.
Zaklęta woda szemrała cicho pośród skał, a wzdłuż plaży wędrował grajek, szarpiąc struny gitary.
Słuchały go tylko mewy i morze, wtórujące mu szumem fal.
Zabrano rzeczy, śmieci i gdy rozległ się trzask ostatniej teleportacji, plaża opustoszała. Ktoś, kto zajrzałby tutaj wczesną porą, nie uwierzyłby chyba, że ledwo chwilę wcześniej toczyła się tu zabawa na kilkadziesiąt osób.
Zaklęta woda szemrała cicho pośród skał, a wzdłuż plaży wędrował grajek, szarpiąc struny gitary.
Słuchały go tylko mewy i morze, wtórujące mu szumem fal.
Koniec sesji