• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 9 Dalej »
[03.08.72] Od dziś uzywam tylko zapalniczek | Nicholas i Fiery

[03.08.72] Od dziś uzywam tylko zapalniczek | Nicholas i Fiery
Zagubiona dusza
I never wanted a quiet, sensible sort of love. I wanted to be devoured.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka wygląda kompletnie niepozornie. Ma 174 centymetry wzrostu, które zdecydowania nadrabia niezwykle atletyczną sylwetką, wyrobioną przez lata treningów gimnastycznych. Ma brązowe, dłuższe włosy, które najczęściej nosi luzem oraz piwne oczy. Jego skóra zawsze łatwo się opala, latem przybierając złocisty odcień. Najczęściej nosi luźne ubrania, nie przejmuje się, jeśli są bardziej niż mniej skąpe, szczególnie jeśli w grę wchodzą stroje cyrkowe. Często można go dostrzec bez butów. Ma bardzo elastyczny chód, choć czasem wydaje się, że zamiast koło gość swobodnie przejść, to przemyka obok niego ukradkiem. Łatwo znaleźć go patrzącego gdzieś dal rozmarzonym wzrokiem. Jego głos jest jak na mężczyznę dość miękki i trochę odległy. Nie nosi perfum. Można za to wyczuć od niego najczęściej woń papierosów oraz brzoskwiniowego szamponu do włosów.

The Ghost
#3
21.08.2024, 19:02  ✶  
Ich rodzina nie była idealna. Wiedział o tym, że cyrk to nie było miejsce, gdzie cokolwiek dostawało się za darmo. Nawet najmłodsi ciężko trenowali i wykonywali pomniejsze pracę, a i tak nie zawsze mieli wszystkiego, czego pragnęły ich serca. A jednak wiedział, że nie zamieniłby tych ludzi na nikogo innego.
Zdecydowanie lepiej się czuł wśród Bellów, którzy go przygarnęli, niż gdziekolwiek indziej dane było mu przebywać. Był wdzięczny za to, że Fiery go znalazła, bardziej niż kogokolwiek innemu. Dzięki nim mógł znaleźć rodzinę, pasję i jakiś cel w tej całej nikłej sensowności życia.
Czasami zastanawiał się, gdzie by się znalazł gdyby nie Fantasmagoria. I czy w ogóle by się gdzieś teraz znajdował.
Była to myśl, która często towarzyszyła mu przy kontaktach z duchami.
Dziś jednak chciał się skupić na cukierkach, śmieciach i wieczornym ognisku, przy którym znów pewnie usłyszy jakieś ciekawe historie od swojego rodzeństwa.
- Może jeszcze w takim razie coś dokupimy? Zostało mi trochę sykli. Może pianki? - zastanowił się. - Albo może ta cukiernia jest jeszcze otwarta? Były tam jakieś dobre ciastka? - liczył w głowie, ile mogą jeszcze wydać, nie wpadając w niełaskę Alexandra, który pewnie zacząłby coś ględzić o braku zdrowej diety i innych podobnych kwestiach. Jak gdyby Nicholas nadal miał dziesięć lat i pół szarej komórki.
Czasami go to irytowało, wiedział jednak, że inni się o niego po prostu troszczyli.
Tak jak on o nich, choć rzadko się przyznawał.
Miał miękkie serce, dlatego nie mógł przejść obojętnie obok ducha dziewczynki.
Nawet nie zauważył, gdy Fiery go dogoniła. Patrzył  ze zmarszczonymi brwiami na nieświadomą sytuacji duszę, która widać utknęła w jakimś bardzo nieprzyjemnym wspomnieniu. Żałował, czasem, że nie pochylił się nad egzorcyzmami. Miał jednak to kiedyś w planach.
- Sprzedajesz zapałki? Jak długo tu jesteś? - zapytał łagodnym głosem. Próbował dowiedzieć się czegoś o duchu, może jakoś uświadomić go, co się stało, ten jednak trzęsąc się spojrzał na niego tymi przezroczystymi oczami, sprawiając wrażenie, że właśnie poznał jego najskrytsze myśli.
- Z-Zimno - wydukała dziewczynka, odpalając jedną z trzech zapałek, które widać tkwiły w jej pudełku, które trzymała w ręku.
W tej samej chwili zaczęło się dziać coś dziwnego. Poczuł ból, który zaczął się pomiędzy jego brwiami i rozlał po całej czaszce, zamknął oczy, syknął. Zakręciło mu się w głowie. Nie wiedział przez chwilę, co się dzieje, a gdy otworzył oczy, wcale nie był już w ciemnej alejce, ale w miejscu, które wyglądało jak park, lub las. Zamrugał, dostrzegając przy sobie Fiery i odetchnął lekko, ciesząc się, że nie jest w tym wszystkim sam.
- Em, wiesz może co się stało? Teleportowaliśmy się? - zapytał, próbując rozejrzeć się po okolicy, która w jakiś niewytłumaczalny sposób wydała mu się znajoma. - Może spróbujemy się rozeznać gdzie jesteśmy? - zaproponował, ruszając żwirową ścieżką. Nie uszedł jednak długo. Tuż za zakrętem stanął bowiem jak wryty, wpatrując się w budynek który się zaczął wyłaniać spomiędzy drzew.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów The Beast (409), The Ghost (921)




Wiadomości w tym wątku
[03.08.72] Od dziś uzywam tylko zapalniczek | Nicholas i Fiery - przez The Ghost - 28.07.2024, 20:16
RE: [03.08.72] Od dziś uzywam tylko zapalniczek | Nicholas i Fiery - przez The Beast - 30.07.2024, 22:08
RE: [03.08.72] Od dziś uzywam tylko zapalniczek | Nicholas i Fiery - przez The Ghost - 21.08.2024, 19:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa