24.08.2024, 01:25 ✶
Świeczki Mulciberów -> Stoisko kowenu
Electra skinęła tylko głową na wyjaśnienia brata. Miało to sens; Basil przez swoją pracę poznał pewnie połowę czarodziei mieszkających w Londynie.
– Dziękujemy. – uśmiechnęła się do chłopaka za ladą i, biorąc przykład z Brenny, puściła mu oczko. Kto wie, może cicha woda brzegi rwie.
– No, myślę, że stoisko kowenu to dobry pomysł. – odpowiedziała Basilowi. Szkoda, że faktycznie nie pomyślała o prezencie dla mamy wcześniej, ale prawdopodobnie i tak nie spodobałoby się jej nic ze stoisk, które do tej pory odwiedzili.
Ruszyli więc w stronę stoiska kowenu Whitecroft. Jeszcze zanim podeszli do lady, Electrze zaświeciły się oczy na widok wystawionych towarów. Bynajmniej nie dlatego, że była religijna, ale ze względu na słabość do kiczowatych gadżetów. Patrzyła zafascynowana na malowane obrazki i butelki w kształcie Matki, zastanawiając się, jak bardzo grzeszne jest uznanie stylu w jakim zostały wykonane za camp. Najbardziej spodobały się jej jednak zakładki do książek z frędzlami. Electra zdecydowała się kupić tę z wizerunkiem kapłanki, która wydała się jej najbardziej atrakcyjna (wybacz Matko). Rozważała również zakup koszulki z nadrukiem "Tylko Matka może mnie sądzić", po to, by nosić ją do mini spódniczek, ale to chyba byłaby już przesada.
– Może kupimy jej obrazek? Albo kalendarz ze zdjęciami przystojnych kapłanów?
Electra skinęła tylko głową na wyjaśnienia brata. Miało to sens; Basil przez swoją pracę poznał pewnie połowę czarodziei mieszkających w Londynie.
– Dziękujemy. – uśmiechnęła się do chłopaka za ladą i, biorąc przykład z Brenny, puściła mu oczko. Kto wie, może cicha woda brzegi rwie.
– No, myślę, że stoisko kowenu to dobry pomysł. – odpowiedziała Basilowi. Szkoda, że faktycznie nie pomyślała o prezencie dla mamy wcześniej, ale prawdopodobnie i tak nie spodobałoby się jej nic ze stoisk, które do tej pory odwiedzili.
Ruszyli więc w stronę stoiska kowenu Whitecroft. Jeszcze zanim podeszli do lady, Electrze zaświeciły się oczy na widok wystawionych towarów. Bynajmniej nie dlatego, że była religijna, ale ze względu na słabość do kiczowatych gadżetów. Patrzyła zafascynowana na malowane obrazki i butelki w kształcie Matki, zastanawiając się, jak bardzo grzeszne jest uznanie stylu w jakim zostały wykonane za camp. Najbardziej spodobały się jej jednak zakładki do książek z frędzlami. Electra zdecydowała się kupić tę z wizerunkiem kapłanki, która wydała się jej najbardziej atrakcyjna (wybacz Matko). Rozważała również zakup koszulki z nadrukiem "Tylko Matka może mnie sądzić", po to, by nosić ją do mini spódniczek, ale to chyba byłaby już przesada.
– Może kupimy jej obrazek? Albo kalendarz ze zdjęciami przystojnych kapłanów?