• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien

[2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#1
26.08.2024, 12:16  ✶  
2 sierpnia 1972
Korytarz w Ministerstwie Magii

Wydarzenia, które miały o świcie, w zasadzie wcale się na nim nie odbiły. Ot, odrobina chaosu tuż przed pracą i śniadaniem, które planował zjeść wyjątkowo w pokoju dla pracowników Ministerstwa. Zwykle jadał je w domu, ale tym razem chciał najpierw nadgonić pracę i papierologię, uporządkować co trzeba i dopiero wtedy pozwolić sobie na przyjemności. To nie jego wina, że spotkał rano Brennę, która akurat wracała z jakiegoś nocnego dyżuru, bo przecież jego mózg nie dopuszczał do siebie myśli, że ta kobieta robiła cokolwiek poza pracą. Liczył na spokojny poranek, ale niestety - słowa, które Longbottom wypowiedziała do goblinów, musiały dać im jakąś nadzieję, bo gdy tylko udało mu się wejść wejściem dla pracowników, jeden z goblinów, którzy tego poranka awanturowali się z czarodziejami, już na niego czekał. Lestrange nie od razu go rozpoznał: dla niego te stworzenia wyglądały jednakowo. Jednakowo niskie, jednakowo odrażające. Uznał po prostu, że to zbieg okoliczności, więc swoim zwyczajem nawet nie zaszczycił stworzenia spojrzeniem, planując go wyminąć.
- Halo, a co z moim zgłoszeniem?! - po bójce z Brenną goblin był dużo bardziej uległy, co nie zmieniało faktu, że nadal tak samo wyszczekany. Dla Rodolphusa brzmiało to bardziej jak pisk desperacji. Z początku nie zwrócił nawet na to uwagi, lecz goblin potruchtał za nim. Potruchtał, tak - Rodolphus był wysoki, miał długie nogi i nawet jeśli się nie spieszył, to szedł dużo szybciej niż normalni ludzie. A gobliny... Cóż. - Pana koleżanka obiecała mi pomóc! Powiedziała że można zgłosić kradzież!
No, tego to już było za wiele. Lestrange zatrzymał się gwałtownie, a stworzenie tylko cudem uniknęło zderzenia z nim. Zapewne nic by sobie z tego nie robił, gdyby nie fakt, że wokół kręciło się już sporo pracowników Ministerstwa. Kim by był w ich oczach, gdyby teraz po prostu odpędził goblina nerwowym, zirytowanym ruchem? Rolph ściągnął brwi w grymasie irytacji.
- Zaprowadzę pana, to po drodze. Nie pracuję w Departamencie Przestrzegania Prawa - wycedził, a tylko Merlin był mu świadkiem, jak bardzo piekł go język i żółć podchodziła do gardła na samo użycie "pan" w tym zdaniu, skierowane do goblina. Sytuacja była niecodzienna, nic więc dziwnego że oboje przyciągali uwagę.

Kątem oka dostrzegł znajomą, niską postać. Wiedział doskonale, kim jest Lorien Mulciber i czym się zajmuje w Ministerstwie. Do głowy przyszedł mu doskonały plan, który nie tylko sprawi, że kobieta nie będzie mogła narzekać na nudę, ale i on sam pozbędzie się balastu. Skinął głową w stronę niskiej Mulciberówny. Przynajmniej będą mogli porozmawiać z goblinem na poziomie.
- Pani Mulciber, możemy zająć chwilę? - zapytał uprzejmie, jak na chłopca z dobrego domu przystało. Nawet skłonił się lekko, bo przecież tak go matka wychowała. W szacunku do kobiet. - Proszę wybaczyć, że tak na korytarzu, ale... Pan tutaj ma problem, którego ja jako Niewymowny nie jestem w stanie rozwiązać.
W jego oczach tliły się złośliwe iskierki, które Lorien mogła bez problemu dostrzec, jeśli tylko odpowiednio mocno zadarłaby głowę.
- Pan chciał zgłosić kradzież banku i dowiedzieć się, co za to grozi. A kto zna się lepiej na prawie czarodziejów od sędzi Wizengamotu?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lorien Mulciber (3926), Rodolphus Lestrange (3197)




Wiadomości w tym wątku
[2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Rodolphus Lestrange - 26.08.2024, 12:16
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Lorien Mulciber - 31.08.2024, 10:58
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Rodolphus Lestrange - 31.08.2024, 23:46
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Lorien Mulciber - 13.10.2024, 10:53
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Rodolphus Lestrange - 14.10.2024, 23:28
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Lorien Mulciber - 15.10.2024, 16:41
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Rodolphus Lestrange - 29.10.2024, 10:58
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Lorien Mulciber - 12.11.2024, 23:03
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Rodolphus Lestrange - 16.11.2024, 13:38
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Lorien Mulciber - 16.11.2024, 18:03
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Rodolphus Lestrange - 20.11.2024, 21:23
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Lorien Mulciber - 26.11.2024, 22:29
RE: [2.08.1972] O dwóch takich, co zajebali Gringotta | Rodolphus, Lorien - przez Rodolphus Lestrange - 02.12.2024, 16:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa