26.08.2024, 20:38 ✶
Icarus spojrzał na Electrę, kręcącą się w sukience i uśmiechnął się z lekkim wzruszeniem. Był dla niej zawsze starszym bratem, a ona była jego maleńką siostrzyczką. Wtedy, kiedy miał dziewięć lat i przyszła na świat, pokochał ją od razu. Nie było ważne, że był bękartem, nie przy niej. Zawsze był dla niej bratem. Nieważne, co mówiła Elise.
– Wiesz, ta sukienka jest świetna, ale nie z tymi butami – odparł, opierając rękę o biodro. – Potrzebujesz koturnów. Jak najwyższych. I kolczyków, najlepiej okrągłych.
Czy przeglądał przed spotkaniem z Electrą mugolskie magazyny modowe? Owszem. W kiosku uznali go chyba za jakiegoś dziwaka, ale on chciał tylko dowiedzieć się, jak sprawić, żeby urodziny Electry były jak najlepsze. A jako były naukowiec musiał być teoretycznie przygotowany, prawda?
– Wiesz, ta sukienka jest świetna, ale nie z tymi butami – odparł, opierając rękę o biodro. – Potrzebujesz koturnów. Jak najwyższych. I kolczyków, najlepiej okrągłych.
Czy przeglądał przed spotkaniem z Electrą mugolskie magazyny modowe? Owszem. W kiosku uznali go chyba za jakiegoś dziwaka, ale on chciał tylko dowiedzieć się, jak sprawić, żeby urodziny Electry były jak najlepsze. A jako były naukowiec musiał być teoretycznie przygotowany, prawda?