27.08.2024, 19:15 ✶
Instrumenty jak za dotknięciem różdżki (a przecież Olivia wcale jej nie wyjmowała!) zamknęły się i przestały grać. Tylko harmonijka jęknęła niby smutno, niby z zaskoczeniem, idealnie wpasowując się do pryskającego, sflaczałego nastroju, który zapanował między nimi.
Olivii zrobiło się trochę głupio, ale przecież musiała jasno wyrazić swoje stanowisko. Charles był od niej dużo młodszy, lecz jedno ich łączyło: był absolutnie beznadziejny w ukrywaniu swoich uczuć. Dlatego też ruda uśmiechnęła się przepraszająco i przestąpiła z nogi na nogę.
- To ja przepraszam, po prostu... Po prostu wolałam to powiedzieć, wiesz? Nie bardzo lubię, jak się mnie dotyka tak o - powiedziała cicho, spuszczając wzrok. Myślała, że już wcześniej to zauważył, w Dziurawym Kotle. - Tak, Sophie. Obiecujesz, że dasz mi znać, co z nią?
Zapytała, zmieniając temat. Wskazała głową na drugi koniec ulicy, o tam, daleko. Tam mieścił się niewielki sklepik Pękata Fiolka, a nad nim - jej mieszkanie.
- Tam mieszkam, nad sklepem. Jakbyś coś chciał czy coś... Eliksiry robię. To wiesz, możesz przyjść, postaram się coś załatwić. Na przykład na ukojenie nerwów - dodała nieco niezręcznie, ale atmosfera już była skiepszczona i cóż, pozostawało się tylko rozstać. Później zrobi ciastka i mu wyśle.
Olivii zrobiło się trochę głupio, ale przecież musiała jasno wyrazić swoje stanowisko. Charles był od niej dużo młodszy, lecz jedno ich łączyło: był absolutnie beznadziejny w ukrywaniu swoich uczuć. Dlatego też ruda uśmiechnęła się przepraszająco i przestąpiła z nogi na nogę.
- To ja przepraszam, po prostu... Po prostu wolałam to powiedzieć, wiesz? Nie bardzo lubię, jak się mnie dotyka tak o - powiedziała cicho, spuszczając wzrok. Myślała, że już wcześniej to zauważył, w Dziurawym Kotle. - Tak, Sophie. Obiecujesz, że dasz mi znać, co z nią?
Zapytała, zmieniając temat. Wskazała głową na drugi koniec ulicy, o tam, daleko. Tam mieścił się niewielki sklepik Pękata Fiolka, a nad nim - jej mieszkanie.
- Tam mieszkam, nad sklepem. Jakbyś coś chciał czy coś... Eliksiry robię. To wiesz, możesz przyjść, postaram się coś załatwić. Na przykład na ukojenie nerwów - dodała nieco niezręcznie, ale atmosfera już była skiepszczona i cóż, pozostawało się tylko rozstać. Później zrobi ciastka i mu wyśle.