28.08.2024, 11:47 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.08.2024, 22:40 przez Lorien Mulciber.)
Odpowiedź na: ten list
Napisana pośpiesznie, na tylnej stronie jakiegoś pokreślonego i wielokrotnie poprawianego oświadczenia rolników spod Londynu, którym nagle dzierżawca podniósł cenę za skrawek ziemi z 4 tysięcy na 11 tysięcy galeonów. Sprawa nieznaczna, która zapewne Lorraine nic ni mówiła, ale najwyraźniej pani Mulciber złapała pierwszą lepszą kartkę.
Wiadomość spłonęła po przeczytaniu.
Napisana pośpiesznie, na tylnej stronie jakiegoś pokreślonego i wielokrotnie poprawianego oświadczenia rolników spod Londynu, którym nagle dzierżawca podniósł cenę za skrawek ziemi z 4 tysięcy na 11 tysięcy galeonów. Sprawa nieznaczna, która zapewne Lorraine nic ni mówiła, ale najwyraźniej pani Mulciber złapała pierwszą lepszą kartkę.

28.08.1972
Droga Lorraine,
Jestem praktycznie od świtu w Wizengamocie; mamy tu dziś trochę problemów. Ale nie o tym, bo nie mam za wiele czasu.
Co masz na myśli pisząc o pogrzebie? Jaki akt zgonu? Jakie kondolencje i ciało mojego męża?!
Widziałam się wczoraj wieczorem z mężem i zapewniam cię, że był żywy. Rzeczywiście nie czuł się najlepiej od Lammas, ale Leo (podejrzewam, że jego podpis widziałaś, to syn szwagra, jest magomedykiem) nic mi nie mówił, jakoby mój mąż podupadał na zdrowiu...
Dowiedz się więcej, czy On może kłamać, wyślij mi kopię wszystkiego co Ci dali. Muszę wiedzieć co się stało. Napisz mi czego ci potrzeba - pozwoleń? upoważnień? Pieniędzy?
Nie wiem co się tam wydarzyło, nie dostałam żadnej informacji ani od nikogo z rodziny.
Jeśli to wszystko okaże się prawdą - potrzebuję to wiedzieć natychmiast. Zanim tam wrócę wieczorem.
Jestem praktycznie od świtu w Wizengamocie; mamy tu dziś trochę problemów. Ale nie o tym, bo nie mam za wiele czasu.
Co masz na myśli pisząc o pogrzebie? Jaki akt zgonu? Jakie kondolencje i ciało mojego męża?!
Widziałam się wczoraj wieczorem z mężem i zapewniam cię, że był żywy. Rzeczywiście nie czuł się najlepiej od Lammas, ale Leo (podejrzewam, że jego podpis widziałaś, to syn szwagra, jest magomedykiem) nic mi nie mówił, jakoby mój mąż podupadał na zdrowiu...
Dowiedz się więcej, czy On może kłamać, wyślij mi kopię wszystkiego co Ci dali. Muszę wiedzieć co się stało. Napisz mi czego ci potrzeba - pozwoleń? upoważnień? Pieniędzy?
Nie wiem co się tam wydarzyło, nie dostałam żadnej informacji ani od nikogo z rodziny.
Jeśli to wszystko okaże się prawdą - potrzebuję to wiedzieć natychmiast. Zanim tam wrócę wieczorem.
, Lorien
Wiadomość spłonęła po przeczytaniu.